Dziennik.plKsiążki

Czwartek, 16 lutego 2012

Imieniny: Danuty, Julianny, Daniela

Pogoda: Warszawa Dziś

temp. -4°C

Ota Filip budzi demony totalitaryzmu

2009-11-23 | Ostatnia aktualizacja: 20:46 | Komentarze: 0 | skomentuj
Ota Filip budzi demony totalitaryzmu

Ota Filip budzi demony totalitaryzmu / Inne

Nominowani do tegorocznej nagrody Angelusa dzieło "Sąsiedzi i ci inni" Oty Filipa to powieść nieprzewidywalna. Czeski pisarz rozprawia się z demonami środkowoeuropejskiej historii ironicznie i bez martyrologicznego zadęcia. Oj, potrafi z nich bezlitośnie zadrwić.

Pogoda

POLSKA

Czwartek 2012-02-16

temp. min -14°C max. 2°C
opady: niewielkie opady

Twoje miasto:

Program TV

Sprawdź program swojej ulubionej stacji:

"Sąsiedzi i ci inni"
Ota Filip
Wy. Oficyna Wydawnicza ATUT 2008



Jeśli o dramacie dwudziestowiecznych totalitaryzmów ktoś potrafi napisać z perspektywy prześmiewcy, posługując się groteską i niewybrednym humorem, musi to być Czech. Owa umiejętność ironicznego spojrzenia na historię, bez krzty martyrologicznego zadęcia, wśród nas, Polaków, często bywa przedmiotem zazdrości.

Ale nie oszukujmy się – powieść podobna do "Sąsiadów i tych innych" żadnemu z naszych autorów nie przeszłaby przez klawiaturę. Brak nam po temu dystansu i zakorzenionego w czeskiej tradycji genu kpiarstwa. Książka Filipa jest bowiem mieszanką iście wybuchową: skłania do gorzkiej zadumy, wywołując jednocześnie salwy niepohamowanego śmiechu.



Sąsiedzi z SS

Ota Filip należy do tego samego pokolenia co Milan Kundera. Tak samo zresztą jak autor "Nieznośnej lekkości bytu" w połowie lat 70. został zmuszony do opuszczenia Czechosłowacji. Od tamtej pory żyje i tworzy na emigracji. W przeciwieństwie jednak do Kundery Filip nigdy nie odstąpił pisania w ojczystej czeszczyźnie. Jak sam twierdzi, choć pisze również po niemiecku, stoi raczej w rozkroku pomiędzy dwoma językami, tak jak pomiędzy starym a nowym życiem. Podobnie jest z bohaterem "Sąsiadów..." Oskarem Mesztiaczkiem, którego biografia miejscami mocno przypomina biografię samego autora.

Ów starzejący się "niepiszący literat" od lat mieszka w Niemczech, a osiadając w malowniczym podalpejskim miasteczku, marzy jedynie o świętym spokoju. Pragnie w końcu odciąć się od bolesnych wspomnień pozostawionych w ojczyźnie, ma też dość odgrywania roli wypędzonego z domu tułacza, któremu w świecie zachodnim należy się współczucie. Ale życie na zacisznej prowincji dalekie jest od sielanki.

Niby nic strasznego się nie dzieje, ale nawet tak błahe sprawy, jak niedzielne herbatki, pogawędki z sąsiadami czy obowiązek segregowania śmieci, dla Oskara okazują się istną torturą, zwłaszcza że mieszkańcy uroczego podalpejskiego zakątka to istna galeria osobliwości. Szybko okazuje się, że pośród schludnie wysprzątanych uliczek i w przytulnych domkach z wypielęgnowanymi ogródkami czają się demony, z którymi Mesztiaczek od lat bezskutecznie próbuje się uporać. Nie może być inaczej, skoro sąsiedztwo naszego bohatera zamieszkują były członek Waffen SS, wypędzeni z Czech Niemcy sudeccy czy dystyngowana staruszka jawnie demonstrująca swą niechęć wobec Żydów i Słowian.

Malwina Wapińska
Źródło: Dziennik.pl
12następna »
Walentynki w
Dziennik.pl Walentynki w Dziennik.pl

Najczęściej komentowane

«