W drugiej połowie XVIII wieku furorę zrobił automat szachowy w kształcie Turka, który ogrywał najtęższe nawet europejskie głowy. Maszynę wynalazł Wolfgang von Kempelen, ale architektem sukcesu okazał się szachmistrz karzeł siedzący w mechanizmie maszyny, która na ówczesnych dworach budziła większe emocje niż dzisiaj premiera Playstation III. Robert Lohr to w odróżnieniu od swych bohaterów uczciwy rzemiecha, a opisując niełatwą przecież znajomość karła i wynalazcy zdradza ślady prawdziwego talentu.

>>> Kliknij, aby kupić tę książkę w cenie 26,90PLN. <<<

Wydawca informuje na okładce, że "Szachista" to drugie „Pachnidło”, licząc zapewne, że sukces filmu pomoże książce wspiąć się na szczyty list sprzedaży. Jednak z bestsellerem Patricka Suskinda książka niemieckiego pisarza i scenarzysty łączy się tylko hasłowo - w obu przypadkach fabułę ciągnie człowiek na granicy opętania, wydarzenia rozgrywają się w rzetelnie oddanych realiach. Są kobiety i wielka tajemnica, czyli dokładnie to, co w większości dobrych powieści.

W porównaniu ze złowieszczą, sataniczną figurą Jean-Baptiste’a, von Klempen to zwykły cynik z krwią na rękach, co prawda niepozbawiony uroku. Karzeł z kolei próbuje w niełatwym świecie odnaleźć odrobinę człowieczeństwa. Najlepiej miłość, ale o tę trudno, gdy ma się nieco ponad metr wzrostu. Prawdziwym bohaterem staje się jednak świat dworów, gęsty od złota, intryg oraz cwaniaków, którzy lubią jedno i drugie.

Barwne oddanie realiów epoki równoważy schematy fabularne, jakim ulega Niemiec - bo jak jest dwóch, to musi pojawić się ta trzecia, a jak jest ta trzecia, to pewno będzie trup... Przewidywalność wydarzeń pozwala skupiać się na faktograficznych detalach. W dobie przeróżnych epigonów Dana Browna "Szachista" świeci niczym oszlifowany diament. I domaga się jak najszybszej ekranizacji.


"Szachista"
Robert Lohr, Wydawnictwo Dolnośląskie, 2006

>>> Kliknij, aby kupić tę książkę w cenie 26,90PLN. <<<