Anna Lewicka: Czy polski rynek dla twórców murali jest rynkiem rozwijającym się?

Karol Szufladowicz, Good Looking Studio: Zainteresowanie muralami rośnie, polski muralizm współczesny rozwija się, a artystów i ich prac przybywa, choć ich jakość bywa wątpliwa. Liczących się postaci jest niewiele, a swoją rozpoznawalność zawdzięczają ciężkiej pracy i wytrwałości. Użycie pojęcia "rynku" jest w moim przekonaniu nietrafione. Znaczna część rodzimych twórców murali to artyści, którzy nie działają na tym polu komercyjnie. Na palcach jednej ręki można policzyć tych, którym udało się rozwinąć swój niepowtarzalny styl i w świadomy sposób wykreować swój wizerunek do poziomu, który umożliwia utrzymanie się wyłącznie z realizowania własnych wizji artystycznych.

Kasia Leśniewska, Good Looking Studio: Murale często wspierają promocję instytucji historycznych oraz kulturalnych. Przykład Łodzi pokazuje, że w pozostałych polskich miastach murali jest stosunkowo niewiele.

Czy Państwa murale to tylko prace komercyjne?

Karol Szufladowicz: Większość murali Good Looking Studio to ręcznie malowane reklamy, które powstają komercyjnie. Podkreślę jednak, że nasza firma wyrosła z pasji. Pracujący u nas artyści tworzyli swoje prace znacznie wcześniej i nadal to robią, natomiast firma daje możliwość pracy przy ciekawych projektach komercyjnych, ale zdarzają nam się również realizację non profit.

Kasia Leśniewska: W wolnych chwilach przerzucamy na ściany nasze autorskie projekty jak np. mural Krokodyl na warszawskiej Woli. Współtworzymy też akcję społeczną wraz z producentem farb - firmą Dulux - która ma na celu dodać koloru do przestrzeni publicznej właśnie za pomocą murali – Let’s Colour. Malowaliśmy także murale we współpracy z Miastem Stołecznym Warszawą w ramach kampanii "Fryderyk w Warszawie" oraz "Ścieżka Marii Skłodowskiej-Curie" - obydwie akcje o mocnym charakterze społeczno-informacyjnym.

Jak duża panuje konkurencja?

Karol Szufladowicz: Konkurencja rośnie, ale rynek murali komercyjnych, przynajmniej w dzisiejszej formie, jest w naszym kraju czymś nowym. Oczywiście za czasów PRL-u powstało wiele świetnych murali, ale ciężko porównywać je z dzisiejszymi. Tradycja tworzenia murali reklamowych jakie znamy z PRL-u, już dawno wygasła. Przez kilkanaście lat prawie nic się w tym temacie nie działo. Nikt nie pokazał nam jak to robić, nauczyliśmy się wszystkiego na własnych błędach i na nowo definiujemy ten rynek w Polsce. Niedawno, chcąc m.in. poznać opinię rodaków na temat ręcznie malowanych reklam, przeprowadziliśmy wraz z TNS Polska badanie opinii publicznej na temat reklamy w Polsce, o dziwo murale reklamowe wypadły w tych badaniach na tle innych nośników bardzo dobrze.

Czy artysta tworzący murale może w sensie finansowym "pozwolić sobie" na poświęcenie się tej jednej dziedzinie?

Karol Szufladowicz: To zależy, osób żyjących z realizacji swoich wizji artystycznych jest w Polsce niewiele. Ci ludzie nie postawili sobie za cel by z tego żyć, doprowadziła ich do tego pasja, ciężka praca, zaangażowanie i wytrwałość. W tym przypadku pieniądze są wartością dodaną i "przychodzą same". My, jako grupa znajomych, znaliśmy się wcześniej. Łączyła nas wspólna pasja do malowania, z czasem okazało się, że jest zapotrzebowanie na nasze umiejętności i tak powstało Good Looking Studio.

Kasia Leśniewska: Klienci, którzy z nami współpracowali polecają nas dalej, gdyż wiedzą, że otrzymają wysokiej jakości produkt, bez obawy o layout swojej marki.

Z który prac jesteście Państwo najbardziej dumni?

Karol Szufladowicz: Malowanie jest poprzedzone dziesiątkami godzin poświęconych przygotowaniom, spotkaniom i właściwej organizacji prawnej strony realizacji. Malowanie to ta "przyjemniejsza" część pracy, choć zazwyczaj trwa po kilkanaście godzin na dobę przez kilka a nawet kilkanaście kolejnych dni bez przerwy. Często pracujemy w ciężkich warunkach atmosferycznych i potrafimy zrobić po kilka tysięcy kilometrów miesięcznie jeżdżąc od jednej do drugiej realizacji. Tworzenie murali wymaga oczywiście konkretnych umiejętności malarskich, ale i dużej wytrzymałości fizycznej oraz psychicznej, to ciężka praca. Odpowiadając na pytanie, prawie każda realizacja jest inna i niesie ze sobą nowe wyzwania, nie mam ulubionych, po prostu lubię tą pracę.

Kasia Leśniewska: Jesteśmy bardzo dumni z naszej współpracy z H&M gdzie namalowaliśmy ogromny portret Lany Del Rey przed jej koncertem w Warszawie. Sama artystka miała okazję zobaczyć nasze dzieło.