Dziennik Gazeta Prawana logo

Klasycy rocka dali czadu w Warszawie

12 października 2007, 11:40
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Przyjechali po raz pierwszy do Polski, ale i tak o dekadę za późno! Zwani najgroźniejszym zespołem muzycznym świata, Guns N' Roses prawdziwe triumfy święcili na przełomie lat 80. i 90. Wczoraj wieczorem Pistolety i Róże porwały tłumy na warszawskim stadionie Legii.
Przed występem Gunsów zagrali klasycy rodzimego rocka, Kobranocka i Oddział Zamknięty, oraz goście z USA, grupa 650 North i Sebastian Bach - były frontman zespołu Skid Row.

Ostatnie 10 lat muzycy Guns N' Roses spędzali na trasach koncertowych, gdzie odgrzewali swoje stare hity, jak "Welcome to the Jungle" i "Paradise City". W tym czasie skład zespołu zmienił się wielokrotnie. Niezmienny był sam lider, wokalista i klawiszowiec, Axl Rose.

Dziś grupę tworzą gitarzyści Robin Finck i Richard Fortus oraz grający na gitarze basowej Tommy Stinson. W ostatnich latach w Guns N' Roses występowali także: perkusista Brian Mantia oraz klawiszowcy Chris Pittman i Dizzy Reed (ten ostatni dołączył w 1991 r.).

Do Polski trafili w ramach trasy koncertowej promującej pierwszą od wielu lat płytę, "Chinese Democracy". Krążek ma się ukazać jesienią.
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj