Taka biografia mogła powstać tylko w Finlandii. I to nie dlatego, że zespół Lordi, zwycięzca tegorocznej Eurowizji, właśnie stamtąd pochodzi. Ale jak tu pisać książkę o kimś, kto wygląda jak żywy trup i nie opowiada o swoim życiu prywatnym? Autor książki poradził sobie z tym.
Sven Pahajoki stwierdza, że biografia będzie opowiadać o tym, jak... Lordi stało się Lordi. Można się więc spodziewać, że będzie raczej przeznaczona dla osób, którym podobał się występ Lordi na festiwalu Eurowizji i które chciałyby dowiedzieć się czegoś więcej o kontrowersyjnej grupie.
Zresztą cała niesamowitość tego zespołu polega na tym, że nikt nic o nich nie wie. Wielkie, ciężkie maski i stroje oraz głosy wydobywające się spod nich tworzą kiczowatą całość. I właśnie tym podbili serca widzów Eurowizji. Może więc nie warto pozbawiać ich tej tajemniczości?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|