Pochłania go władza na Kremu i miłość do pięknej Rosjanki. Ale musi wybierać między tymi dwoma namiętnościami, bo Polak w stolicy Rosji jest okupantem. W taką rolę wcieli się Michał Żebrowski, który wystąpi w filmie "1612". Producentem jest znany rosyjski reżyser Nikita Michałkow.
Akcja filmu rozgrywa się w 1612 r., czyli w końcowej fazie Wielkiej Smuty. W latach 1610-1612 Polska toczyła wojnę z Rosją, zajęła Kreml i na tronie carów osadziła Władysława, syna Zygmunta III.
Wśród wojsk zdobywców jest polski żołnierz, w którego się wciela Żebrowski. Szybko jednak zakochuje się w głównej bohaterce i stanie przed dramatycznym wyborem. Miłość czy władza? "Film jest rodzajem baśni, przypowieści" - opowiada polski aktor, którego wkrótce zobaczymy w "Kochankach roku tygrysa" Jacka Bromskiego i "Kto nigdy nie żył..." Andrzeja Seweryna.
Obraz "1612" reżyseruje Władimir Chotinienko. Jest on autorem m.in. rozliczającego się z wojną w Afganistanie filmu "Muzułmanin".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|