"Nie zatańczę na grobie mojego przyjaciela!" - tak ostro zareagował aktor Russell Crowe na pogłoski, jakoby miał zagrać postać tragicznie zmarłego australijskiego "łowcę krokodyli", Steve'a Irwina.
"Jestem głęboko oburzony tym przerażającym pomysłem" - powiedział wzburzony gwiazdor. Informacje o tym, że 42-letni aktor rozpoczął rozmowy na temat filmu z wytwórnią Universal Studios, pojawiły się w zeszłym tygodniu. Jeden z amerykańskich magazynów donosił, że aktorowi bardzo zależało na "oddaniu hołdu" Irwinowi.
Specjalista od dzikich zwierząt, Steve Irwin, zginął niedawno, podczas zdjęć do kolejnego programu, od ukłucia w serce kolcem płaszczki. Podczas uroczystości pogrzebowych odtworzono nagraną na wideo wiadomość od Crowe'a.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zobacz
|