Dziennik Gazeta Prawana logo

Wielcy aktorzy zaczynali od małych ról

12 października 2007, 13:41
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Początki ekranowych karier gwiazd polskiego filmu zadziwiają. Aktorzy, bez których nie wyobrażamy sobie rodzimego kina, często zaczynali przygodę z X Muzą od epizodów i dziwacznych ról w filmach, których dziś nikt nie pamięta - pisze DZIENNIK.

O filmowym debiucie Krystyny Jandy "zapomniał" nawet Andrzej Wajda. W czołówce "Człowieka z marmuru" pojawia się informacja, że jest to pierwsza filmowa rola aktorki. Tymczasem odtwórczyni postaci Agnieszki miała już na koncie ekranowy start. W 1973 roku, czyli trzy lata wcześniej, Janda zagrała dziewczynę na weselu w odcinku "Zawiść" serialu "Czarne chmury" Andrzeja Konica.

"Byłam wtedy na pierwszym roku w szkole teatralnej. Spędzaliśmy wakacje w Augustowie na jakimś obozie. I cały nasz rok wzięli do filmu. Graliśmy w scenie wesela. To było przedłużenie zabawy, a przy okazji dorobiliśmy sobie" - wspomina w rozmowie z DZIENNIKIEM aktorka.

Okazuje się, że serial o przygodach pułkownika Dowgirda był ważnym tytułem w historii polskiego kina. Na planie "Czarnych chmur" zadebiutował też Bogusław Linda. Największy polski gwiazdor ostatnich lat zaczynał skromnie - zagrał anonimowego halabardnika na Barbakanie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj