To będzie wyjątkowy pokaz filmu. Dlaczego? Bo obejrzą go osoby niewidome. A dokładnie usłyszą. Za dwa tygodnie w Białymstoku "Statyści" zostaną wyświetleni specjalną metodą, dzięki której niewidomi będą doskonale wiedzieć, co dzieje się na ekranie.
Ta technika nazywa się audiodeskrypcją. Na czym polega? Między rozmowami bohaterów narrator opowiada o tym, co dzieje się na ekranie. Dzięki temu osoby niewidome mogą zobaczyć oczami wyobraźni całą filmową akcję. Widownia białostockiego kina "Pokój" - mimo że na co dzień porusza się z psami przewodnikami i w ciemnych okularach - będzie więc mogła śmiać się równie serdecznie z komedii "Statyści" jak osoby widzące.
W Polsce jest całkowita nowość, ale na Zachodzie audiodeskrypcję stosuje się bardzo często. Bo to, że ktoś jest niewidomy, nie może go wykluczać z codziennego życia. W końcu wzrok to nie wszystko, co tworzy człowieka.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl