Stefan Chwin jest pisarzem, krytykiem literackim a także wykładowcą akademickim i grafikiem. Od lat związany jest z Gdańskiem. Po 10 latach powraca z nową książką. To powieść fantastyczno-przygodowa skierowana do młodzieży. Autor nie tylko ją napisał, ale też zilustrował.
Co napisał Stefan Chwin?
Autor poza tym, że pisze zajmuje się jako naukowiec romantyzmem i romantycznymi inspiracjami w literaturze nowoczesnej. W beletrystyce (pod pseudonimem Max Lars) zadebiutował dwiema powieściami fantastyczno-przygodowymi dla młodzieży - "Ludzie-skorpiony" i "Człowiek-Litera". Na swoim koncie ma również takie książki jak:
- "Hanemann"
- "Esther"
- "Złoty pelikan"
- "Dolina radości"
- "Srebrzysko. Powieść dla dorosłych "
Stefan Chwin wraca po 10 latach
Powieść, którą po 10 latach, autor powraca na rynek, nosi tytuł "Piratki. Przygody trzech kobiet na wyspach Archipelagu San Juan de la Cruz". Zawsze mi się podobała filozofia Witolda Gombrowicza, którą on określał mianem "kontrabanda". Robimy coś, co należy do gatunków popularnych, ale równocześnie to faszerujemy głęboką problematyką, która poza ten gatunek wypada. Jeśli piszę moje książki ulokowane na fantastycznym archipelagu, to ze względu na to, by połączyć ogień z wodą - mówi Stefan Chwin w audycji "Klub książki" w I Polskiego Radia.
O czym jest nowa książka Stefana Chwina?
Bohaterkami książki "Piratki. Przygody trzech kobiet na wyspach Archipelagu San Juan de la Cruz" są trzy piratki. To kobiety inteligentne i piękne. Ruszają na pomoc swoim partnerom.
Fabuła łączy napięcie poszukiwania, pokonywania trudności z nadzieją (spełnioną) na dobre zakończenie. Tłem całej historii jest zwyczaj, który pojawiał się w większości kultur świata, a mianowicie składanie ofiar z ludzi, praktykowane po to, by poprawić los tych, którzy pozostają przy życiu. Ideę tę znajdziemy w wielu kulturach, a jej zasada jest prosta: należy zabijać jednych, by polepszyć los drugich. Tak było choćby w państwie Azteków, gdzie masowe ofiary z ludzi, składane na szczycie piramid, miały zapewnić przetrwanie i dobrobyt żywym.
W "Piratkach" ludzkość staje wobec śmiertelnego zagrożenia: epidemicznej choroby o światowym zasięgu. Odpowiedzią na to zagrożenie jest akcja państwa, które chce odnaleźć ludzi o szczególnej odporności immunologicznej, sprawiającej, że w sytuacji gdy chorują i umierają tysiące, zawsze jakaś grupka przeżyje i ocaleje, nawet jeśli nie jest poddana leczeniu. Jest to mniejszość biologicznie wyróżniona, która musi zostać bezwzględnie wykorzystana (złożona w ofierze) dla dobra innych, by mieli oni szansę na przeżycie.
"Wszyscy jesteśmy dziećmi podszyci"
Choć książką skierowana jest głównie do młodzieży, spokojnie sięgnąć po nią mogą nieco starsi czytelnicy. Stefan Chwin cytując Gombrowicza stwierdza, że "wszyscy jesteśmy dziećmi podszyci". Gdzieś tam na dnie profesorów uniwersytetów i rozmaitych innych poważnych osób tkwi dziecko. Dobrze, jeśli ono jest żywe. Czasem się martwię dorosłymi, którzy zabijają w sobie to, co wydaje mi się bardzo cenne w naszej naturze - tę resztkę wrażliwości dziecięcej - mówi.
Powieść "Piratki. Przygody trzech kobiet na wyspach Archipelagu San Juan de la Cruz" ukazała się na rynku w lutym 2026 roku nakładem Wydawnictwa Tytuł.