"Odchodzi od nas genialna aktorka - zarówno komediowa i kabaretowa, jak i
dramatyczna. O niezmiernym kunszcie, która stworzyła coś zupełnie
niepowtarzalnego w naszym dorobku teatralnym. Mistrzyni poetyckiej
groteski" - mówi artysta kabaretowy i autor tekstów piosenek Wojciech Młynarski o Irenie Kwiatkowskiej.
"Miałem ten wielki zaszczyt, że wielokrotnie z Ireną występowałem, m.in. w Teatrze Ateneum prowadziłem jej recital aktorski. Poza tym śledziłem jej działalność, współpracując z Kabaretem Dudek.
Była to osoba od strony zawodowej wzorcowa, zawsze niesłychanie przygotowana (...). To, co się potem wydawało lekką improwizacją, czymś takim ulotnym i efemerycznym, było konsekwentnie wypracowane i przygotowane. Świeciła ona wzorem dla pokolenia młodszych aktorów, jak do tego rzemiosła podchodzić.
Prywatnie była ona osobą pełną urzekającego wdzięku i uroku. Zawsze obracała trudne sprawy w żart. Nigdy nie byłem świadkiem, żeby wokół Ireny zawiązywał się jakiś konflikt, czyli coś, o co często w tym świecie łatwo".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Powiązane