Dziennik Gazeta Prawana logo

Stone pokaże prawdziwą historię Busha

22 stycznia 2008, 23:45
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Amerykański reżyser Oliver Stone, który ma już na swoim koncie filmy o Johnie F. Kennedym i Richardzie Nixonie, rozpoczął pracę nad najnowszym obrazem, którego bohaterem będzie obecny prezydent USA George W. Bush. - pisze DZIENNIK. Film może wywołać skandal.

Jak podaje branżowy magazyn "Variety", zdjęcia do filmu "Bush" mają rozpocząć się już w kwietniu. Choć ostateczna decyzja co do obsadzenia roli tytułowej jeszcze nie zapadła, wygląda na to, że Busha zagra Josh Brolin, znany polskim widzom z filmów "Grindhouse: Planet Terror" Quentina Tarantino czy "Melinda i Melinda" Woody’ego Allena. Oliver Stone potwierdza, że rozmowy z aktorem są mocno zaawansowane.

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że Josh Brolin jest pasierbem piosenkarki Barbry Streisand, która w nadchodzących wyborach oficjalnie poparła kandydaturę reprezentantki Demokratów Hillary Clinton. Według zapewnień Stone’a, to jednak nie odmienne poglądy polityczne zadecydują o obsadzeniu Brolina w roli prezydenta Stanów Zjednoczonych.

"Nie dość, że obaj wyglądają niemal identycznie, to Brolin ma charyzmę, jaką większość Amerykanów przypisuje Bushowi. Jestem pewien, że to on właśnie najlepiej odda dramat alkoholika, który stał się najpotężniejszym człowiekiem na Ziemi" - ocenia reżyser.

"Z pewnością nie będzie to jednak moja prywatna wojna z prezydentem. Chciałbym, aby powstał filmowy portret, który sprawiedliwie odda jego dojście do władzy i kulisy najważniejszych decyzji ekipy Busha" - zapowiada Stone.

Władza to główny, ale nie jedyny wątek nowego filmu Amerykanina. Jak wynika z zapowiedzi, w scenariuszu, nad którym prace udało się zakończyć jeszcze przez strajkiem scenarzystów, duży nacisk położono na dzieciństwo 43. prezydenta USA, głęboką więź, jaka łączy go z ojcem George’em H. W. Bushem oraz jego problemy z alkoholem.

W związku z tym, że trwają jeszcze starania o zdobycie sponsorów, którzy sfinansują prace nad "Bushem", nie wyznaczono dotąd daty premiery filmu. "Nie ukrywam, że chcę, aby trafił na ekrany amerykańskich kin w okolicy listopadowych wyborów prezydenckich, a najpóźniej w styczniu, przy okazji zaprzysiężenia następcy George’a Busha, który już wówczas zasiądzie w Białym Domu" - zapowiada Stone.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj