Dziennik Gazeta Prawana logo

Diaboliczne opowieści mistrza fantasy

14 maja 2008, 01:31
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Diaboliczne opowieści mistrza fantasy
Inne
Wydane niedawno powieść "Mój własny diabeł” i drugi tom komiksowej serii "Lucyfer” potwierdzają niemały talent brytyjskiego pisarza i scenarzysty Mike'a Careya. Autor, w Polsce niemal zupełnie nieznany, na Zachodzie jest już jednym z najpopularniejszych twórców literatury fantastycznej - czytamy w DZIENNIKU.

Pochodzący z Liverpoolu Carey zyskał uznanie głównie jako scenarzysta licznych serii komiksowych. Dla renomowanego wydawnictwa Vertigo stworzył m.in. obrazkową adaptację powieści "Nigdziebądź” Neila Gaimana, kilkadziesiąt odcinków popularnego "Hellblazera” (zekranizowanego jako "Constantine” z Keanu Reevesem w roli głównej i - przede wszystkim - "Lucyfera” rozwijającego wybrane wątki legendarnej serii "Sandman”. Drugi tom tego cyklu "Dzieci i potwory” - to kolejna wyprawa Careya w świat przerażających japońskich demonów i bezwzględnej walki nieba z piekłem. Dalszy ciąg historii Lucyfera, który porzucił obowiązki władcy piekieł, by osiąść na ziemi, perfekcyjnie łączy nawiązania do rozmaitych mitologii i wierzeń z sugestywną, trzymającą w napięciu opowieścią grozy.

To zresztą charakterystyczna cecha całej twórczości Careya: historie z pogranicza miejskiej fantasy i horroru, podlane gęstym sosem kryminalnej intrygi. Doskonały przykład takiego gatunkowego melanżu stanowi również jego debiutancka powieść "Mój własny diabeł”. Jej głównym bohaterem jest Feliks Castor, egzorcysta do wynajęcia. Z braku zleceń miast poskramiać zjawy i demony, musi zarobkować jako prestidigitator na dziecięcych przyjęciach. Do czasu jednak, gdy otrzymuje zlecenie wypędzenia ducha nawiedzającego londyńskie archiwum Bonningtona. Wypełnione tysiącami starych manuskryptów sale stały się areną nadprzyrodzonych zjawisk, których istoty będzie musiał dojść nasz bohater.

Akcja powieści rozgrywa się we współczesnym Londynie, która to metropolia jawi się u Careya jako punkt styczny nieznośnie zwyczajnej rzeczywistości i zaświatów. Cynicznemu Feliksowi Castorowi przeszkadzają w wykonaniu misji zarówno wyrafinowani kryminaliści i oprychy o twardych pięściach, jak i uwodzicielski sukkub oraz niebezpieczny loup-garou (z francuskiego "wilkołak”, tu: demoniczna krzyżówka człowieka ze zwierzęciem). Także i nadnaturalna aktywność ducha, którego zagadkę usiłuje rozwikłać egzorcysta, nie pozostaje bez związku z popełnioną w realnym świecie brutalną zbrodnią.

"Mój własny diabeł” nie oferuje w zasadzie żadnej odkrywczej literackiej abrakadabry, jakiej nie opatentowaliby wcześniej tacy luminarze popularnej fantastyki jak Neil Gaiman, Clive Barker czy nawet Stephen King. A jednak raz wziąwszy książkę do ręki, ciężko jest się z nią rozstać. Autorski debiut Brytyjczyka należy wyróżnić za ciekawie skleconą intrygę, humor, soczyste dialogi i pełnokrwistych bohaterów. Sam protagonista powieści jest postacią, niemogąca zostawić czytelnika obojętnym. Nieco zgorzkniały i zblazowany, trochę typ bogartowski, ale ze stosunkowo wysokim współczynnikiem nieudacznictwa. Castor miast powagi czy grozy budzi podszytą politowaniem sympatię, przez co w gildii egzorcystów mógłby raczej zająć miejsce w jednym szeregu z Johnem Constantine’em (bohaterem serii "Hellblazer” i filmu "Constantine”, w którym zagrał go Keanu Reeves), aniżeli po prawicy ojca Merrina z klasycznego filmu Williama Friedkina "Egzorcysta”.

Pierwotnie wydana w 2006 roku powieść zapoczątkowała całą sagę o londyńskim pogromcy demonów. Anglicy poznali dalsze jego przygody w powieściach "Vicious Circle” i "Dead Man’s Boots”, a jeszcze w tym roku do wyspiarskich księgarń trafić ma kolejna - "Thicker than Water”. Odpowiedzialne za polską edycję "Mojego własnego diabła” wydawnictwo Mag ma w planach kontynuowanie cyklu na rodzimym rynku. Może więc i u nas nazwisko Mike’a Careya stanie się jednym z synonimów nowoczesnej fantastyki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj