W Wigilię zmarł laureat Literackiej Nagrody Nobla z 2005 roku Harold Pinter. Jak poinformował serwis CNN uznawany za największego współczesnego brytyjskiego dramatopisarza pisarz zmarł po długotrwałej chorobie nowotworowej w wieku 78 lat.
Harold Pinter urodził się w 1930 r. w Londynie w rodzinie polskich i rosyjskich Żydów. Najpierw fascynował się aktorstwem. Jako dramaturg zadebiutował w 1957 r. jednoaktówką "The Room" ("Pokój"). Inne z jego 32 sztuk to m.in. "Urodziny Stanleya" (1957), "Dozorca" (1960) i "Powrót do domu" (1965).
Pisał także scenariusze filmowe, a także adaptował dla kina dzieła literatury, w tym "Proces", "Kochanicę Francuza" i "Posłańca", a ostatnio "Pojedynek.
Pinter oprócz pisania scenariuszy i okazjonalnych występów aktorskich próbował swoich sił także jako reżyser. W latach 70. i 80. wyreżyserował także kilka filmów. Był uznawany za największego współczesnego brytyjskiego dramatopisarza.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|