Dziennik Gazeta Prawana logo

Alice Munnro - Czechow w spódnicy

2 sierpnia 2009, 13:42
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Alice Munnro - Czechow w spódnicy
Inne
"Uciekinierka" to pierwszy zbiór opowiadań Alice Munro przetłumaczony na język polski. Warto po niego sięgnąć, bo Kanadyjka uważana jest dziś za jedną z najwybitniejszych żyjących pisarek
(Runaway) Alice Munro przeł., Alicja Skarbińska-Zielińska, Wydawnictwo Dwie Siostry 2009 39,90 PLN

Ocena: 5/6

____________________________________________________________________________

Polski czytelnik późno dostał szansę zapoznania się z twórczością Alice Munro. Za późno jak na autorkę tego kalibru U nas spośród kilkunastu książek, jakie 78-letnia pisarka ma w dorobku, w polskim tłumaczeniu ukazała się jedynie "Uciekinierka". Zatem uwaga: czytelnik, który dotąd nie zetknął się z pisarstwem jednej z gigantek współczesnej literatury, ów zbiór opowiadań powinien potraktować jako lekturę obowiązkową.

Przyzwyczajeni do panującej za oceanem mody na realizm w krótkich formach prozatorskich krytycy amerykańscy twierdzą niekiedy, że Munro ma tendencję do "staromodnych" odwrotów od realistycznej konwencji i stosowania wysmakowanych literackich sztuczek. Charakteryzując prozę Kanadyjki, często wspomina się także o realizmie czechowowskim, bo Ale Kanadyjka nie odchodzi od realizmu tak daleko, jak sugerowaliby to niektórzy krytycy. Przeciwnie:

. Szybko zaczynamy orientować się w terenie, po którym poruszają się pierwsi bohaterowie zbioru Carla i Clark – małżeństwo mieszkających w małej wiosce hodowców koni. Gdy jednak już w pełni zadomawiamy się w ich świecie, odkrywamy, że ta opowieść szybko dobiegnie końca. Pora na nowych bohaterów, nowe dylematy i nowe historie, które wciągną nas z taką samą siłą, co pierwsza.

Każda z nich jest uciekinierką. Jest nią tytułowa Carla, która planuje potajemnie opuścić męża, a ujechawszy zaledwie parę kilometrów, zdaje sobie sprawę, że nie potrafi porzucić dotychczasowego życia; jest nią Juliet, która zostawia wszystko, by odnaleźć poznanego w pociągu mężczyznę i jej córka Penelopa, która po latach z niewiadomych powodów zrywa z matką kontakt.

Munro bywa bezlitosna dla swoich bohaterek. Przygląda się przemianom ich ciał i psychiki, każe rozliczać się z gorzkiej przeszłości.

Kanadyjka lubi grać z czytelnikiem. Doskonale potrafi przewidzieć jego reakcje i poprowadzić ściśle wyznaczonym przez siebie torem. To je odrealnia. Bywa, że bohaterowie jawią nam się jako aktorzy grający w wyreżyserowanej przez autorkę sztuce. I podobnie jak u autora „Wiśniowego sadu” pod powierzchnią codzienności kipią nierozładowane emocje. Munro doskonale potrafi je uchwycić.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj