Dziennik Gazeta Prawana logo

Gajos: Z ciekawością czekam na śmierć

20 października 2009, 18:00
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
70. urodziny to świetna okazja na podsumowanie swoich dokonań. Janusz Gajos opowiada "Przekrojowi", jak radził sobie w życiu i wyznaje, że z ciekawością czeka na śmierć. "To ciekawość podszyta strachem" - mówi znany aktor. Dodaje też, że wierzy w teorię o reinkarnacji.

Ale metaficzne wyznania aktora to nie wszystko. Janusz Gajos wraca też do początków swojej kariery, do roli, która zawładnęła jego wizerunkiem na wiele lat - do . Nie wspomina jej jednak zbyt dobrze.

"Ten okres w moim życiu już zawodowym prawie to jest coś bolesnego, bo wtedy nagle zdałem sobie sprawę, co to jest, po co się to robi" - mówi aktor. "Bardzo szybko zdałem sobie sprawę, że to nie jest to, o czym bym marzył, łącznie z tą . Byłem wówczas bardzo niezadowolony" - wyznaje.

Ze stereotypu Janka wychodził bardzo długo. Próbował się od niego oderwać przez rolę dozorcy Tureckiego w Kabarecie Olgi Lipińskiej. "I z tego znów trzeba było się wydobywać, wiele lat czułem się , że nie mogę ciągle z czegoś wyjść" - zdradza aktor.

"Zaliczam się do takich, którzy wierzą, że są częścią jakiejś wielkiej całości i , jeżeli jest skutek, jeżeli jestem ja, jeżeli rozmawiam z panem" - mówi Janusz Gajos w rozmowie z Piotrem Najsztubem. "To mi nie daje spokoju i nie byłbym usatysfakcjonowany, gdybym powiedział: ".

Gajos przyznaje, że z ciekawością czeka na śmierć. "Ale to jest ciekawość podszyta . Jeżeli bym nie miał racji i tam nic nie ma, to w porządku. Jak ktoś powiedział: <>" - tłumaczy.

Przyznaje też, że , powrotu po śmierci w kolejnym wcieleniu. "Myślę, że to by miało jakiś sens, że ja po prostu jestem elementem, który ma się doskonalić i się doskonali przez kolejne powroty, wcielenia, a na końcu jest ten twór doskonały. Choć nie wiem, czym miałby być" - mówi Janusz Gajos.

Nie chciałby jednak - jak wyznaje - niczym wielki aktor dokonać żywota na scenie. "Byłbym wtedy kabotynem. A jeżeli jest Pan Bóg, to on też by nie był zadowolony ze mnie. Powiedziałby chyba: " - mówi "Przekrojowi" Gajos.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj