Powód domaga się od autora odszkodowania w wysokości pół miliona euro za straty moralne.

Reklama

Ta zbieżność personaliów i zawodu nie jest przypadkowa. Obaj mężczyźni - autor powieści Giacinto Canzona i sekretarz sądowy Carlo Frezza - znają się z pracy w sądzie w Rzymie. Jak się okazało, zawsze mieli ze sobą na pieńku.

Po kilku latach sekretarz, który podjął nową pracę w Neapolu, znalazł w opublikowanym w czerwcu kryminale swoje imię i nazwisko. Na kartach książki nosi je skorumpowany pracownik sądu, powiązany ze światem przestępczym.

Carlo Frezza złożył pozew przeciwko autorowi. Adwokat sekretarza sądowego argumentuje, że nadanie negatywnej postaci w książce imienia i nazwiska prawdziwej, a do tego znanej sobie osoby należy uznać za niedopuszczalną zemstę.

Proces w tej sprawie rozpocznie się przed sądem w grudniu, w Neapolu, gdzie pracuje sekretarz. Na razie sporna powieść wycofywana jest z półek księgarń w całym kraju.