Dziennik Gazeta Prawana logo

Monolog zgorzkniałej Matki Polki w książce Ludmiły Pietruszewskiej

11 czerwca 2012, 11:20
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Okładka książki "Jest noc"
Okładka książki "Jest noc"/Media
Matka Polka to postawa przez wielu gloryfikowana i uważana za godną największego szacunku i uznania. Czy zupełne oddanie się rodzinie i domowym obowiązkom, z pominięciem własnych potrzeb, może prowadzić do satysfakcjonującego życia? W książce zatytułowanej „Jest noc” Ludmiła Pietruszewska pokazuje, że poświęcenie siebie na rzecz innych może nieść za sobą bardzo negatywne konsekwencje.

Bohaterka książki Pietruszewskiej to kobieta w średnim wieku, snująca monolog na temat swego ciężkiego losu. Sama siebie nazywa poetą, zdaniem własnej córki jest grafomanką. Nie może znaleźć stałej pracy, źródłem jej dochodu są sporadyczne zlecenia i renta chorej matki. Ma dwójkę dorosłych dzieci i wychowuje wnuka, któremu nie jest w stanie zapewnić godnych warunków. Jej córka nie potrafi ułożyć sobie życia, klepie biedę, wiąże się z nieodpowiednimi parterami i zachodzi w nieplanowane ciąże. Jej syn zaś siedzi w więzieniu i choć zawsze kiedy z niego wychodzi przysparza matce problemów i upokorzeń, ta nie może doczekać się jego powrotu i robi wszystko by poczuł się w domu jak najlepiej.

Bohaterka kocha swoje dorosłe dzieci i wnuka ponad wszystko, siebie samą zaś widzi jako ofiarę tej miłości i za swój ciężki los obwinia najbliższych. Jest rozgoryczona tym, że całe życie oddała dzieciom, a one nie okazują jej wdzięczności. Pietruszewska porusza w ten sposób ważny problem poświęcenia kobiety na rzecz rodziny. Mając w głowie obraz tego, jak powinna zachować się wobec dzieci i męża, bezwiednie wypełnia role swojej płci. Przez nikogo nie proszona o takie poświęcenie robi to, bo uważa, że tak powinna. Jednak kiedy podświadomie oczekuje ogromnej wdzięczności za swój trud i wyrzeczenia, zazwyczaj jej nie otrzymuje, gdyż najbliżsi często odbierają jej zaangażowanie jako zbyteczny przejaw nadopiekuńczości.

Innym aspektem wyłaniającym się z książki „Jest noc” jest powtarzanie przez dziecko zachowań rodzica. Bohaterka z wyrzutem wspomina zachowania swojej matki i nie ma świadomości, że powtarza je wobec swoich dzieci. Podobnie jak ona staje się z wiekiem zgorzkniała, cyniczna i złośliwa dla otoczenia. Choć wydaje jej się, że gardzi niektórymi postawami rodzicielki, nieświadomie staje się jej wierną kopią.

Monolog głównej bohaterki miejscami może wydać się zabawny, w całości ma jednak negatywny wydźwięk. Jest to bowiem bardzo przygnębiające studium nieudanego życia matki, kobiety, a przede wszystkim samotnego i nieszczęśliwego człowieka.

Książka „Jest noc” autorstwa Ludmiły Pietruszewskiej ukazała się nakładem wydawnictwa Czarne.

3630225-okladka-ksiazki-jest-noc.jpg
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj