Jeszcze w 2003 roku w Polsce wydano zaledwie cztery polskie kryminały. Dekadę później było to już 112 powieści. W ciągu ostatniego czasu kryminał stał się jednym z najbardziej popularnych gatunków literackich w Polsce.

Reklama

Według "The New York Times" Polacy zdają się przejmować gatunek zdominowanych dotychczas przez pisarzy brytyjskich, amerykańskich, a ostatnio skandynawskich. To, co wyróżnia polskie powieści kryminalne, to bogata i burzliwa historia Polski XX wieku która jest najczęściej ich tłem.

Według Marka Krajewskiego, którego retro-seria z inspektorem Eberhardem Mock'iem w roli głównej została opublikowane w ponad 20 językach, uważa, że "jakkolwiek powieści są głęboko zaangażowane w polską historię i problemy współczesnej Polski, to mogą być czytane na całym świecie".

Popularność polskiej powieści kryminalnej ciągle wzrasta. Najnowszy thriller Zygmunta Miłoszewskiego "Ziarno prawdy", poruszający zagadnienia antysemityzmu we współczesnej Polsce, został już opublikowane w kilku językach i spotkał się z krytycznym sukcesem m.in. we Francji i Stanach Zjednoczonych .

Dowodem popularności tego gatunku niech będzie 50 osób stłoczonych w małej księgarni, w londyńskiej dzielnicy Belgravia, które uczestniczyły w nocy poświęconej polskiej powieści kryminalnej - czytamy w "The New York Timesie". Podczas spotkania Mariusz Czubaj (jego najnowsza książka "Martwe popołudnie" zostanie opublikowana w Polsce w kwietniu) i Joanna Jodełka ("Polichromia" niedawno ukazała się w języku angielskim), zastanawiali się dlaczego polska zbrodnia zyskała popularność poza granicami kraju.

O popularności gatunku świadczą również zapowiadane adaptacje filmowe. Wiosną tego roku Agnieszka Holland ma się rozpocząć nagrywanie filmu opartego na powieści Olgi Tokarczuk, a Borys Lankosz właśnie rozpoczął zdjęcia do ekranizacji "Ziarna prawdy" Miłoszewskiego.