Piotr Fronczewski to aktor, którego chyba nie trzeba nikomu przedstawiać. Na swoim koncie ma role zarówno w filmach i serialach, które dziś uznawane są za kultowe.
Mistrz głównych ról i epizodów
Wielu uważa, że to mistrz nie tylko głównych ról, ale też drugiego planu i epizodów. Wystarczy wspomnieć postać wykreowaną przez niego w filmie "Ziemia obiecana" w reżyserii Andrzeja Wajdy. Fronczewski wcielił się tam w postać Von Horna, praktykanta w kantorze fabryki Bucholca.
Aktor już jako dziecko zafascynował się teatrem. Gdy miał 12 lat zadebiutował rolą Bogusia, syna listonosza w filmie Stanisława Różewicza "Wolne miasto". Na dobre poświęcił się aktorstwu dopiero, gdy zdał do PWST w Warszawie. Wcześniej musiał odpuścić ze względu na złe oceny w szkole.
Był inwigilowany przez SB
Piotr Fronczewski grywał w Teatrze Narodowym, Teatrze Współczesnym a także Teatrze Dramatycznym, którym kierował wówczas Gustaw Holoubek. Aktor spędził tam 10 lat. W latach 70. wraz z Janem Pietrzakiem i Krystyną Jandą był inwigilowany przez SB w ramach akcji wymierzonej przeciwko twórcom "Kabaretu Pod Egidą". Oferowano mu wyjazdy zagraniczne w zamian za podpisanie tzw. lojalki. Nigdy tego jednak nie zrobił.
Gdzie grał Piotr Fronczewski?
W pamięci widzów Piotr Fronczewski zapisał się wieloma rolami w filmach i serialach. Tą z najbardziej kultowych dla tych, który dzieciństwo przypadło na czasy PRL była rzecz jasna rola Ambrożego Kleksa w filmie "Akademia Pana Kleksa" i trzech kontynuacjach tej produkcji. Poza tym można go było zobaczyć m.in. w takich filmach i serialach jak:
- "Trędowata"
- "Znachor"
- "Konsul"
- "Rojst"
- "Dom"
- "07 zgłoś się"
- "Hallo Szpicbródka, czyli ostatni występ króla kasiarzy"
- "Rodzina zastępcza".
Fronczewski pojawił się również w nowej wersji "Akademii Pana Kleksa" z 2023 roku. Wcielił się w postać doktora Paj-Chi-Wo.
Cytat o pokorze, dystansie i smutku Piotra Fronczewskiego
W wywiadach, których udzielał Piotr Fronczewski często mówił o swoim podejściu nie tylko do zawodu, ale też życia. Jedno z jego przemyśleń wybraliśmy na dzisiejszy cytat dnia.
Piotr Fronczewski w rozmowie z Krzysztof Lubczyńskim z 2005 roku zatytułowanej "Aktor gombrowiczowskiej formy" opublikowanej w "Trybunie" mówił tak: "Zostałem chyba wyposażony przez naturę w skłonność do refleksji, melancholii, sentymentalizmu, smutków i smuteczków. Przyjmuję to z pokorą. Nie próbuję z tym walczyć, nauczyłem się z tym żyć i nie mam motywacji, by budzić w sobie jakiś szczególny, ekstatyczny entuzjazm do życia. I w życiu, i w teatrze jestem trochę jak widz patrzący z pewnym dystansem. Poza tym to, co nas w świecie otacza, nie nastraja mnie do radości, wesołości czy ekstatycznych przypływów radości. Mówiąc najkrócej, jestem nastawiony do życia w tonacji molowej. Bliższe mi jest serio niż buffo, a jeśli czasem przyjmuję postawę buffo, to po to, by nie zwariować od nadmiaru trosk, melancholii i innych smutków".
Prywatnie Piotr Fronczewski związany jest od 1974 roku z Ewą. Owocami tego związku są dwie córki Magdalena i Katarzyna. Ma również wnuczkę Hannę. W wywiadzie "Ja, Fronczewski" aktor przyznał się do romansu z Joanną Pacułą, którą poznał na planie serialu "07 zgłoś się".