Jak zaznaczyli w przesłanym mediom liście naukowcy, „koncepcja gdańskiego muzeum pomyślana została tak, by oddawała szczególną rolę Polski w historii II Wojny Światowej, jednocześnie prezentowała uniwersalny charakter ludzkiego cierpienia”.
- napisali w liście naukowcy.
Dodali, że obecne władze muzeum „próbują zastąpić ten ważny dla kolejnych pokoleń komunikat upraszczającym filmem dotyczącym historii Polski w XX wieku”. – napisano w liście.
– zaznaczyli naukowcy, podkreślając, że nie chcą, „by Polska istniała w świecie jedynie poprzez obecność przedsiębiorstw o zasięgu globalnym – jak międzynarodowe centrale banków czy centra przemysłu motoryzacyjnego”. – napisano w końcu listu.
Wśród sygnatariuszy listu znaleźli się naukowcy różnych specjalności (głównie humaniści), reprezentujący liczne polskie uczelnie wyższe oraz różnego rodzaju instytucje naukowe, artystyczne i muzealne. Pod pismem podpisali się też Polacy pracujący w zagranicznych placówkach naukowych i badawczych.
Kilkuminutowy film wyświetlany w jednej z ostatnich sal wystawy głównej Muzeum II Wojny Światowej złożony był w pierwszej swojej części z migawek filmowych zderzających życie w krajach, które po zakończeniu tego konfliktu znalazły się pod wpływami Związku Radzieckiego, z życiem obywateli krajów Zachodu. Ścieżkę dźwiękową filmu stanowił utwór zespołu Animals " The House of the Raising Sun". W drugiej części obrazu autorzy prezentowali m.in. sceny z krajów, na terenie których współcześnie toczyły się bądź toczą konflikty wojenne.
W poniedziałek dyrektor muzeum Karol Nawrocki zapowiedział, że od wtorku film przygotowany przez poprzednią dyrekcję placówki zostanie zastąpiony materiałem filmowym wyprodukowanym przez IPN pt. "Niezwyciężeni".
Nawrocki zaznaczył, że poprzedni film był "skandaliczny", prezentował "subiektywny ogląd rzeczywistości, z takim mocnym antynaukowym odchyleniem". mówił Nawrocki.
Film jest kolejnym elementem wystawy głównej, zmienionym przez nową dyrekcję placówki. Od września drobniejsze zmiany pojawiają się w różnych miejscach ekspozycji. Wprowadzono m.in. informacje o prześladowaniach Polaków w Wolnym Mieście Gdańsku. Dyrekcja Muzeum zapowiedział sukcesywne wprowadzanie kolejnych zmian.
Wiceminister kultury Jarosław Sellin powiedział w piątek w radiowej Jedynce, że obecna dyrekcja Muzeum II Wojny Światowej robi korekty narracyjne do wystawy, które będą wprowadzane stopniowo. Dodał, że nie będzie rewolucji, "że zamykamy muzeum i otwieramy nowe", bo "nie miałoby to sensu".
Wystawa główna MIIWŚ została udostępniona dla zwiedzających w marcu br. Jej autorami są czterej pracownicy placówki, w tym trzej byli już szefowie Muzeum z dyrektorem Pawłem Machcewiczem na czele (skład dyrekcji zmienił się w kwietniu br. w efekcie działań podjętych przez ministerstwo kultury). Autorzy wystawy głównej wielokrotnie podkreślali, że ekspozycja chroniona jest ich prawami autorskimi. Zapowiedzieli, że w razie wprowadzenia nie uzgodnionych z nimi zmian w ekspozycji, wystąpią w tej sprawie do sądu. W piątek w rozmowie z PAP Machcewicz poinformował, że pozew jest w przygotowaniu.