Dziennik Gazeta Prawana logo

Artystka z Kijowa: Rosjanie pisali do mnie, że kłamię, że mam wyprany mózg, że jestem nazistką

24 kwietnia 2022, 08:27
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Zniszczony Mariupol
<p>Zniszczony Mariupol</p>/Shutterstock
"Rosjanie chcą zniszczyć naszą kulturę, dlatego również sztuka stała się naszą bronią" – powiedziała PAP Tania Jakunowa, 33-letnia ilustratorka. Od początku wojny jej prace skupiają się głównie na popełnionych na Ukrainie zbrodniach, oporze Ukraińców i losie opuszczających kraj uchodźców.

Pochodząca z Kijowa artystka współpracowała dotąd m.in. z amerykańskim dziennikiem "Washington Post" czy brytyjskim wydawnictwem Penguin Books. Dziś inspirację do swych ilustracji czerpie z płynących z frontu i okupowanych części kraju doniesień czy opowieści spotykanych na ulicach ludzi.

 – mówi, wspominając początek rosyjskiej inwazji.

Zapytana o to, kiedy zaczęła tworzyć prace inspirowane nową rzeczywistością jej kraju odpowiada:.

"Sztuka jest także pewnego rodzaju bronią"

Przyznaje, że temat ten, pomimo innych obowiązków, zajmuje całą jej uwagę. - mówi.

– wyjaśnia rozmówczyni PAP.  – dodaje.

Jej pierwsza praca wykonana po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji przedstawia grupę nieuzbrojonych Ukraińców stojących naprzeciw celujących do nich żołnierzy.  – wyjaśnia.

Odpowiadając na pytanie o to, jak trudne jest zajmowanie się tak bolesnymi tematami wyznaje, iż „ogromnym problemem było dla niej zajęcie się tematem zbrodni popełnionych w Buczy”. - tłumaczy.

Ilustracje inspirowane zbrodniami

Ilustracje inspirowane zbrodniami z tego położonego w pobliżu Kijowa miasta przedstawiają trzymającą zabite dziecko nagą kobietę z przestrzeloną klatką piersiową oraz wrzucone do zbiorowej mogiły ciała z widocznymi ranami postrzałowymi.  – mówi Jakunowa.

Zapytana o przesłanie i cel ilustracji jakie tworzy, zaznacza, iż „wie, że to co robi, trafia do ludzi na całym świecie, i jest to dla niej naprawdę ważne”. „Pragnę zwiększyć świadomość rozgrywających się tu tragedii i popełnianych na Ukraińcach zbrodni” – oświadcza.

 – tłumaczy rozmówczyni PAP.

 – dodaje.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj