Dziennik Gazeta Prawana logo

Władysław Strzemiński - to o nim opowiada film "Powidoki". Były saper bez nogi, który został papieżem polskiej awangardy

13 stycznia 2017, 06:13
Ten tekst przeczytasz w 7 minut
Władysław Strzemiński
Władysław Strzemiński /Wikimedia Commons
Malował, tworzył teorię malarstwa, a także teorię jego interpretacji. Dziś byłby również określany jako designer. Jego upór i towarzyszące mu uznanie sprawiło, że z niczego stworzył jedną z cenniejszych kolekcji sztuki - nie wydając na to pieniędzy. "Człowiek gigant", "wielowymiarowa postać", "facet, który umarł na gruźlicę i z głodu" - taki był Władysław Strzemiński. "Powidoki", ostatni film, jaki Andrzej Wajda nakręcił przed śmiercią, opowiadają jego historię.

Władysław Strzemiński urodził się w 1893 roku. Z wykształcenia był inżynierem, a w czasie I wojny światowej saperem. To wtedy doszło do wypadku, w wyniku którego stracił nogę i widzenie w jednym oku.

- mówi w rozmowie z dziennik.pl Krzysztof Stanisławski, krytyk sztuki i filmu, kurator, współtwórca wielu zdarzeń filmowych i artystycznych, pisarz.

W 1922 r. Strzemiński wraz z poznaną w Moskwie żoną, rzeźbiarką Katarzyną Kobro, przyjechał do Polski. Na początku lat 30. zamieszkali w Łodzi.

8315259-.jpg
Sceny z filmu "Powidoki"

Papież awangardy

mówi Stanisławski.

Artysta był autorem wielu artykułów i książek, m.in. "Unizm w malarstwie" i "Kompozycja przestrzeni i obliczenia rytmu czasoprzestrzennego" napisanej wraz Kobro. Oboje byli kluczowymi postaciami dla Muzeum Sztuki w Łodzi, ponieważ dzięki ich staraniom powstała Międzynarodowa Kolekcja Sztuki Nowoczesnej grupy "a.r.", która w 1931 roku dała impuls do rozwoju tej najstarszej instytucji kolekcjonującej sztukę współczesną w Europie.

Muzeum Sztuki w Łodzi

opowiada Stanisławski.

wylicza Stanisławski.

dodaje krytyk sztuki.

8315131-.jpg
Sceny z filmu "Powidoki"

Malarz, teoretyk sztuki, pedaog

Strzemiński był nie tylko malarzem, ale też teoretykiem sztuki, a swoje teorie wprowadzał w obrazach, ale też spisywał je i drukował w periodykach w całej Europie. Pracował w redakcji wielu pism poświęconych zagadnieniom sztuki najnowszej, był designerem - autorem projektów mebli, wzorów na tkaninie, projektował książki, opracowywał graficznie druki "a.r", w tym również tomiki poezji. Był także autorem bardzo nowatorskiego kształtu czcionki, nazywanej alfabetem Strzemińskiego (wykorzystywanym współcześnie m.in. w logo Łodzi). Strzemiński był też pedagogiem, autorem nowatorskiego w owym czasie programu nauczania, w którym nie gotowe formułki do wyuczenia się na pamięć były istotne, a wiedza, rozwijająca w uczniach i studentach kreatywność.

uważa kuratorka Muzeum Sztuki w Łodzi, Anna Saciuk-Gąsowska.

Jej zdaniem próba wcielenia przez Strzemińskiego w życie jego teorii m.in. unizmu, był to niewątpliwie bardzo istotny wkład w rozwój malarstwa nowoczesnego. Podobnie jest z cyklem niezwykle barwnych obrazów tzw. solarystycznych powstałych w latach 1948-49, na których artysta uchwycił powidoki wywołane spojrzeniem na światło.

- wyjaśniła ekspertka. - dodała.

Po wojnie Strzemiński został wykładowcą w łódzkiej Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych, której był współzałożycielem (dziś ASP jego imienia). Zaprojektował Salę Neoplastyczną w nowym budynku Muzeum i przekazał mu swoje prace. W tym czasie rozpadło się jego małżeństwo z Katarzyną Kobro (artystka, chora na nowotwór, zmarła w osamotnieniu w 1951 r.)

Niepokorny

Choć artysta starał się pogodzić awangardę z wprowadzaną przez komunistyczne władze doktryną socrealizmu, tworząc realistyczne przedstawienia, nie chciał poddać się naciskom. Pod zarzutem nieprzestrzegania zasad socrealizmu na początku 1950 r. Strzemiński został zwolniony z uczelni ze skutkiem natychmiastowym przez Włodzimierza Sokorskiego - ówczesnego wiceministra, a późniejszego ministra kultury i sztuki. Sokorski był jednym z głównych promotorów realizmu socjalistycznego w polskiej sztuce.

- opowiadała kurator. Artysta imał się bardzo różnych prac m.in. malował okolicznościowe obrazy, tworzył projekty plakatów ze swoimi byłymi studentami, a nawet projektował dekoracje sklepowe. - podkreśliła Saciuk-Gąsowska.

Jednak jeszcze za jego życia wydano polecenie, żeby zamalować jego Salę Neoplastyczną w MS i zdjąć ze ścian współtworzoną przez niego Międzynarodową Kolekcję Sztuki Nowoczesnej grupy „a.r.”. Również za życia Strzemińskiego zniszczono płaskorzeźbę jego autorstwa w jednej z łódzkich kawiarni. dodała.

Strzemiński zmarł na gruźlicę 26 grudnia 1952 r. Już w szpitalu, przy pomocy grupy swoich byłych studentów, opracowywał słynną "Teorię widzenia". Zakłada ona że nasze rozumienie sztuki nieustannie ewoluuje; zmienia się sposób, w jaki ją odbieramy, a decydujący wpływ na to mają warunki zewnętrzne, m.in. doświadczenie historyczne, podłoże kulturowe i społeczne. Artysta został pochowany na łódzkim Starym Cmentarzu.

- dodała Saciuk-Gąsowska.

Łódzkie Muzeum Sztuki posiada największy zbiór dzieł Strzemińskiego: obrazy, rysunki, grafiki, rzeźby, projekty mebli i tkanin. podkreśla Krzysztof Stanisławski.

Opowiadające o Strzemińskim "Powidoki", ostatni film Wajdy, jest polskim kandydatem do Oscara w kategorii obraz nieanglojęzyczny.

Film zadebiutował na Festiwalu Filmowym w Toronto, gdzie spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem publiczności i pozytywnymi recenzjami krytyków. Prezentowany był także na pokazie specjalnym na Festiwalu Filmowym w Gdyni, a w kolejnych miesiącach pokazywany ma być także na wielu zagranicznych festiwalach. "Powidoki" wejdą na ekrany polskich kin 13 stycznia 2017 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl/PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj