Władysław Strzemiński urodził się w 1893 roku. Z wykształcenia był inżynierem, a w czasie I wojny światowej saperem. To wtedy doszło do wypadku, w wyniku którego stracił nogę i widzenie w jednym oku.
- mówi w rozmowie z dziennik.pl Krzysztof Stanisławski, krytyk sztuki i filmu, kurator, współtwórca wielu zdarzeń filmowych i artystycznych, pisarz.
W 1922 r. Strzemiński wraz z poznaną w Moskwie żoną, rzeźbiarką Katarzyną Kobro, przyjechał do Polski. Na początku lat 30. zamieszkali w Łodzi.
Papież awangardy
mówi Stanisławski.
Artysta był autorem wielu artykułów i książek, m.in. "Unizm w malarstwie" i "Kompozycja przestrzeni i obliczenia rytmu czasoprzestrzennego" napisanej wraz Kobro. Oboje byli kluczowymi postaciami dla Muzeum Sztuki w Łodzi, ponieważ dzięki ich staraniom powstała Międzynarodowa Kolekcja Sztuki Nowoczesnej grupy "a.r.", która w 1931 roku dała impuls do rozwoju tej najstarszej instytucji kolekcjonującej sztukę współczesną w Europie.
Muzeum Sztuki w Łodzi
opowiada Stanisławski.
wylicza Stanisławski.
dodaje krytyk sztuki.
Malarz, teoretyk sztuki, pedaog
Strzemiński był nie tylko malarzem, ale też teoretykiem sztuki, a swoje teorie wprowadzał w obrazach, ale też spisywał je i drukował w periodykach w całej Europie. Pracował w redakcji wielu pism poświęconych zagadnieniom sztuki najnowszej, był designerem - autorem projektów mebli, wzorów na tkaninie, projektował książki, opracowywał graficznie druki "a.r", w tym również tomiki poezji. Był także autorem bardzo nowatorskiego kształtu czcionki, nazywanej alfabetem Strzemińskiego (wykorzystywanym współcześnie m.in. w logo Łodzi). Strzemiński był też pedagogiem, autorem nowatorskiego w owym czasie programu nauczania, w którym nie gotowe formułki do wyuczenia się na pamięć były istotne, a wiedza, rozwijająca w uczniach i studentach kreatywność.
uważa kuratorka Muzeum Sztuki w Łodzi, Anna Saciuk-Gąsowska.
Jej zdaniem próba wcielenia przez Strzemińskiego w życie jego teorii m.in. unizmu, był to niewątpliwie bardzo istotny wkład w rozwój malarstwa nowoczesnego. Podobnie jest z cyklem niezwykle barwnych obrazów tzw. solarystycznych powstałych w latach 1948-49, na których artysta uchwycił powidoki wywołane spojrzeniem na światło.
- wyjaśniła ekspertka. - dodała.
Po wojnie Strzemiński został wykładowcą w łódzkiej Państwowej Wyższej Szkole Sztuk Plastycznych, której był współzałożycielem (dziś ASP jego imienia). Zaprojektował Salę Neoplastyczną w nowym budynku Muzeum i przekazał mu swoje prace. W tym czasie rozpadło się jego małżeństwo z Katarzyną Kobro (artystka, chora na nowotwór, zmarła w osamotnieniu w 1951 r.)
Niepokorny
Choć artysta starał się pogodzić awangardę z wprowadzaną przez komunistyczne władze doktryną socrealizmu, tworząc realistyczne przedstawienia, nie chciał poddać się naciskom. Pod zarzutem nieprzestrzegania zasad socrealizmu na początku 1950 r. Strzemiński został zwolniony z uczelni ze skutkiem natychmiastowym przez Włodzimierza Sokorskiego - ówczesnego wiceministra, a późniejszego ministra kultury i sztuki. Sokorski był jednym z głównych promotorów realizmu socjalistycznego w polskiej sztuce.
- opowiadała kurator. Artysta imał się bardzo różnych prac m.in. malował okolicznościowe obrazy, tworzył projekty plakatów ze swoimi byłymi studentami, a nawet projektował dekoracje sklepowe. - podkreśliła Saciuk-Gąsowska.
Jednak jeszcze za jego życia wydano polecenie, żeby zamalować jego Salę Neoplastyczną w MS i zdjąć ze ścian współtworzoną przez niego Międzynarodową Kolekcję Sztuki Nowoczesnej grupy „a.r.”. Również za życia Strzemińskiego zniszczono płaskorzeźbę jego autorstwa w jednej z łódzkich kawiarni. dodała.
Strzemiński zmarł na gruźlicę 26 grudnia 1952 r. Już w szpitalu, przy pomocy grupy swoich byłych studentów, opracowywał słynną "Teorię widzenia". Zakłada ona że nasze rozumienie sztuki nieustannie ewoluuje; zmienia się sposób, w jaki ją odbieramy, a decydujący wpływ na to mają warunki zewnętrzne, m.in. doświadczenie historyczne, podłoże kulturowe i społeczne. Artysta został pochowany na łódzkim Starym Cmentarzu.
- dodała Saciuk-Gąsowska.
Łódzkie Muzeum Sztuki posiada największy zbiór dzieł Strzemińskiego: obrazy, rysunki, grafiki, rzeźby, projekty mebli i tkanin. podkreśla Krzysztof Stanisławski.
Opowiadające o Strzemińskim "Powidoki", ostatni film Wajdy, jest polskim kandydatem do Oscara w kategorii obraz nieanglojęzyczny.
Film zadebiutował na Festiwalu Filmowym w Toronto, gdzie spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem publiczności i pozytywnymi recenzjami krytyków. Prezentowany był także na pokazie specjalnym na Festiwalu Filmowym w Gdyni, a w kolejnych miesiącach pokazywany ma być także na wielu zagranicznych festiwalach. "Powidoki" wejdą na ekrany polskich kin 13 stycznia 2017 r.