Elementarz wybitnego reportażu
Wybitny reportaż Roberta D. Kaplana "Bałkańskie upiory" jest książką, od której – niczym od elementarza – powinno się zaczynać intelektualną przygodę z pełnym sprzeczności światem tego europejskiego półwyspu
- Rola idei po 1989 roku
- Anatomia nazizmu Jonathana Littella
- Daniel Odija: Życie kreśli sztukę
- Kolejny dobry kryminał ze Szwecji
- Bezwzględna recenzentka kocha książki Obamy
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-05-23

temp. min 8°C max. 31°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
"Bałkańskie upiory. Podróż przez historię"
(oryg. "Balkan Ghosts: A Journey through History")
Robert D. Kaplan
przeł. Janusz Ruszkowski
Wyd. Czarne 2010
Ocena: 6/6
Bałkany wciąż są dla nas zagadką, zbywaną zresztą machnięciem ręki. Zamiast podjąć próbę zrozumienia, co właściwie się działo i dzieje w tamtym regionie, z chęcią pozostajemy przy
barwnych stereotypach. Zamykamy oczy i widzimy zarośniętych facetów w śmiesznych czapkach, którzy prowadzą nieustające wojny wszystkich ze wszystkimi. Potem dostrzegamy też wyniosłe cerkwie,
brodatych mnichów, żałosne dyktatury, uzbrojone po zęby nacjonalistyczne bojówki, ludzi zarzynających z zimną krwią własnych sąsiadów, uchodźców przedzierających się przez zasypane
śniegiem góry, ruiny zbombardowanych miast, surrealistycznych Cyganów od Kusturicy. „To jest chaos!” – jak krzyczał urzędnik stanu cywilnego w ostatniej scenie
filmu „Czarny kot, biały kot”. Niełatwo połączyć to wszystko z wizją sielskiego urlopu na dalmackich wyspach i plażach Greckiej Riwiery – ale to nam w gruncie
rzeczy nie przeszkadza, dopóki owe schematyczne obrazy funkcjonują oddzielnie, zlewając się w medialną papkę o nieokreślonej konsystencji.
Przełomem w myśleniu na ten temat stały się u nas chyba dwa zbiory esejów: serbskiego etnologa Ivana Ćolovicia „Polityka symboli” i „Bałkany – terror kultury”, a także wydana przed półtora roku obszerna monografia „Bałkany wyobrażone” Marii Todorovej, rzecz – niestety, dość hermetyczna – o dziejach formowania się Bałkanów jako idei: idei opartej o narzucony kolonialnie kompleks niższości. To jednak były książki wysublimowanych badaczy, zajmujących się procesami sprawowania władzy za pomocą kultury i metodami wdrażania symbolicznej przemocy. Źródłem prawdziwego przełomu w potocznym rozumieniu sprawy bałkańskiej może być w mojej opinii dopiero wybitny – świetnie skrojony, ironicznie celny – reportaż amerykańskiego dziennikarza Roberta D. Kaplana „Bałkańskie upiory”. Kaplan bowiem, pisarz obdarzony niezwykłą umiejętnością syntezy, a jednocześnie, co ważne, człowiek z zewnątrz, zadał sobie trud, by ruszyć w podróż po tym świecie, pozornie ogarniętym rodzajem absurdalnego obłędu, i pojąć jego złożoność na wielu poziomach: politycznym, religijnym, społecznym.






















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!