Dziennik Gazeta Prawana logo

Moda sarmacka w Łodzi

8 października 2008, 13:09
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Pasy kontuszowe nie były jedynie kosztownym dodatkiem do jaśniepańskiego stroju
Pasy kontuszowe nie były jedynie kosztownym dodatkiem do jaśniepańskiego stroju/Inne
Prawdziwego polskiego szlachcica poznawało się po wąsach, szabli oraz odzieniu. Nieodzownym elementem tego ostatniego był - nieznany zachodniej modzie - wzorzysty, jedwabny pas tkany ze złotych i srebrnych nici. Unikatową kolekcję pasów kontuszowych można podziwiać od dziś na wystawie w Centralnym Muzeum Włókiennictwa w Łodzi.

Pasy kontuszowe nie były jedynie kosztownym dodatkiem do jaśniepańskiego stroju. Informowały o statusie społecznym i zamożności właścicieli, a nawet o ich wyznaniu i poglądach politycznych. Nic dziwnego, że od trzech stuleci są postrzegane jako symbol-znak kulturowego dziedzictwa Rzeczypospolitej.

Łódzka wystawa nie ogranicza się do prezentacji jedwabnych tkanin, które przetrwały w zbiorach publicznych i prywatnych. Prezentuje klasyczne stroje kontuszowe z XVIII wieku oraz ich kontynuacje z następnych stuleci, biżuterię i broń z epoki, słynne makaty buczackie, tkaniny z przedwojennej Spółdzielni Artystów ŁAD, a także współczesne wyroby, świadczące o żywotności staropolskiego wzorca.

Motyw "kontuszowy" obejmuje nie tylko tkaninę, dlatego dopełnieniem wystawy są portrety sarmackie, obrazy rodzajowe i symboliczne z XIX stulecia, grafiki i rysunki, oraz fotografie - także z ekranizacji "Zemsty" i "Pana Tadeusza”. Jak na ironię kultura rodem ze szlacheckiego dworu została wskrzeszona w otoczeniu, kojarzącym się z zagładą świata Sarmatów. Muzeum mieści się bowiem w "Białej Fabryce" - najstarszym łódzkim zabytku architektury przemysłowej.

Moda na pasy kontuszowe przybyła do Polski z Persji. Ich sprowadzaniem, a potem także produkcją, zajmowali się Ormianie. Wraz ze wzrostem zapotrzebowania na "narodowy strój" tkacze zaczęli osiedlać się na terenie Rzeczpospolitej. Najsłynniejsza manufaktura produkująca pasy powstała pod patronatem Radziwłłów w Słucku koło Mińska białoruskiego. Pas słucki był czterostronny, miał długość 3-4 metrów, szerokość 30-40 centymetrów. Testem na jakość tkaniny było przeciągnięcie pasa przez pierścień. Składano go i owijano wokół bioder, eksponując barwy i motywy stosowne do okoliczności. Złota strona była symbolem pokoju, karmazynowa - wojny, a czarno-srebrna oznaczała żałobę.

Wystawa "Pas kontuszowy - recepcja formy, recepcja mitu” będzie czynna do 31 stycznia przyszłego roku.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj