Smith opowiada historię nieudanych wakacji, które czteroosobowa rodzina państwa Smart spędza w domku letniskowym w Norfolk. Wszyscy na własną rękę mierzą się z osobistymi demonami. Michael, wykładowca akademicki, przeżywa rozterki w związku ze swoją niepohamowaną skłonnością do atrakcyjnych studentek. Jego żona Eve egoistycznie oddaje się badaniu i pisaniu o literaturze.

Reklama

Problemy mają również jej dzieci z pierwszego małżeństwa - 12-letnia Astrid i 17-letni Magnus. Ona obsesyjnie pragnie utrwalić ulotną rzeczywistość za pomocą kamery, a on nie może sobie poradzić z poczuciem winy z powodu samobójczej śmierci szkolnej koleżanki. W sam środek tego chaosu wkracza tajemnicza kobieta. Amber ma kolosalny wpływ na dalsze życie Smartów, choć po zakończeniu tych dziwnych, gęstych od tajemnic wakacji, samo jej istnienie wydaje się problematyczne…

Intryga jest tu godna powieści kryminalnej, lecz prawdziwe mistrzostwo tkwi w sposobie jej przeprowadzenia. W "Przypadkowej" każdą sytuację obserwujemy z wielu perspektyw. Trzymając opowieść żelazną ręką trzecioosobowego narratora, Smith oprowadza czytelnika po świecie każdej postaci z osobna. Z tych rwanych relacji, szczątkowych jak telewizyjny przekaz, nie tworzy się żaden spójny obraz świata. Sprowadzając rzeczywistość do ciągu pytań bez odpowiedzi, wątpliwości i równań bez wyniku, pisarka wystawia ponurą ocenę współczesności rozbitej na nieprzystające do siebie fragmenty.

W tym kontekście dzielenie książki na trzy części (początek, środek i koniec) wydaje się zabiegiem ironicznym. Rozkładowi ulega bowiem nie tylko życie rodzinne Smartów, ale i świat, w którym żyją, naznaczony piętnem wojny w Iraku i popkulturową papką.

Bohaterów "Przypadkowej" poznajemy w momencie wewnętrznych kryzysów. Eve nieprzypadkowo tworzy biografie alternatywne osób, które zginęły w czasie II wojny światowej - to przecież ona sama mierzy się z pytaniem: jak wyglądałaby jej alternatywna biografia. A jak wyglądałaby ona dla każdego z nas? To jedno z wielu pytań, jakie zadaje Smith.

Jednak przy całym ładunku filozoficznym książka jest także niezwykle zabawna. Sceny, kiedy Michael doznaje nagłego olśnienia na punkcie magnetyzującej Amber i zaczyna mówić sonetem, a w ramach odreagowania stresu udaje się do centrum handlowego, by zablokować komuś wyjazd z parkingu i natychmiast nawiązać przypadkowy kontakt seksualny, mogłyby się znaleźć w klasycznej komedii. To też popis erudycji i możliwości narracyjnych Ali Smith, która z równą lekkością posługuje się chropawą prozą, jak i szalonymi, współczesnymi wariacjami na temat klasycznej poezji. Świetna, wymagająca lektura, której udało się oddać puls współczesności.

"Przypadkowa"
Ali Smith, przeł. Agnieszka Andrzejewska, Muza 2007