Dziennik Gazeta Prawana logo

Opowieści zniewolone

13 października 2007, 16:40
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Opowieści zniewolone
Inne
Michael Faber przekonuje, że jabłko czasem pada daleko od jabłoni. Chcąc powtórzyć sukces "Szkarłatnego płatka i białego" , stworzył opowiadania pozbawione świeżości i pomysłu.

Jeśli w ogóle czytać "Jabłko" Fabera, to wyłącznie rozpoczynając od "Clary i pana Szczura", drugiego opowiadania z tomu. Dzięki takiemu zabiegowi pominiemy otwierające książkę, przesłodzone "Boże Narodzenie na Silver Street" oraz egotyczny wstęp pióra holenderskiego pisarza. Autor "Szkarłatnego płatka i białego" wyjaśnia w nim, że do stworzenia "Jabłka" zainspirowały go listy od fanów, którzy zamartwiali się o bohaterki jego poprzedniej powieści. Zapewne dlatego nowe opowiadania cierpią na tę samą przypadłość co kinowe sequele - jako samodzielne dzieła nie bronią się wcale.

W "Szkarłatnym płatku…" Faber uwodził czytelników, ubierając swą opowieść w wiktoriański kostium. Zabieg ten okazał się strzałem w dziesiątkę, dlatego w "Jabłku" pisarz próbuje sukces zdyskontować. Bez powodzenia. O ile bowiem w opasłym tomiszczu "wiktoriańskość" mogła objawiać się w sposób dyskretny, ustępując miejsca snutej przez autora historii, o tyle w krótkich opowiadaniach wybija się ona na pierwszy plan, nierzadko spychając bohaterów w cień. Przy czym Faber nic już nie dodaje do opisu świata podzielonego na bogatych i biednych, pruderyjnej metropolii, gdzie na dwunastu mężczyzn przypada jedna prostytutka i stwierdzenia, że szacowni mieszkańcy tłumnie odwiedzają przybytki rozkoszy, lecz nie znają ciał swoich żon.

Mężczyźni w opowiadaniach Fabera to małostkowi hipokryci przejęci jedynie własną pozycją społeczną. Inaczej mają się sprawy z kobietami. "Gdzie we współczesnej prozie angielskiej można znaleźć kobiety z krwi i kości?" - pyta jedna z bohaterek, i odpowiada: "Nigdzie!". Faber wychodzi naprzeciw tym niedostatkom, kreśląc portrety niewiast heroicznych, pełnych szlachetnych idei. Są wśród nich sufrażystki, inteligentne dziwki i córka lekarza, która z idealistyczną naiwnością walczy o zniesienie niewolnictwa. To ona jest bohaterką jedynego w pełni udanego opowiadania, jakie znajdziemy w "Jabłku". "Czekoladowe Serduszka z Nowego Świata" to najjaśniejszy punkt książki.



"Jabłko"
Michel Faber, przeł. Maciej Świerkocki, W.A.B. 2007
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj