Dziennik Gazeta Prawana logo

Kobieta zachodu w zetknięciu z kulturą Afganistanu w książce "Dobra pustynia"

2 sierpnia 2012, 11:50
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Okładka książki "Dobra pustynia"
Okładka książki "Dobra pustynia"/Media
Afganistan w naszym kręgu kulturowym kojarzy się z wojną, zamachami, biedą i zniszczeniem. Dorota Kozińska znalazła jednak sposób na to, by będąc przybyszem z innego świata, z głową nabitą uprzedzeniami, poznać i zaakceptować odmienną i niedostępną kulturę .

"Dobra pustynia" to nie jest książka podróżnicza. Autorka nie wybrała się do innego kraju z zamiarem zwiedzenia jego atrakcji turystycznych. Dorota Kozińska wyjechała do Afganistanu by uczyć dzieci w jednej z małych wiosek. Wraz z towarzyszem swojej misji zamieszkali z jedną z afgańskich rodzin i w miejscowej szkole uczyli młodzież (oddzielnie chłopców i dziewczęta) języka angielskiego oraz informatyki. Już przed wyjazdem do Afganistanu, Kozińska wiedziała, że będzie musiała zmierzyć się z barierami kulturowymi.

- pisze Kozińska.

Na początku swojej wyprawy autorka była podekscytowana i szczęśliwa, że będzie mogła poznać nowy kraj i jego mieszkańców i jednocześnie pomóc młodym ludziom, dla których znajomość angielskiego oraz obsługi komputera może być jedyną przepustką do lepszego życia. Niestety, jej entuzjazm bardzo szybko wygasa pod wpływem konfrontacji z odmienną kulturą. Kozińska w pierwszym okresie swojego pobytu w Afganistanie czuje się wyobcowana i stłamszona przez panujące w tamtejszym społeczeństwie zasady. Jako przybysz z zachodu, a w dodatku kobieta przywykła do równości płci, rozumie, iż traktowanie z jakim spotyka się w obcym kraju  wynika z jego kultury i tradycji, mimo tego jednak nie może pozbyć się poczucia osamotnienia, a niekiedy nawet wrogości.

Autorka przyjmuje więc strategię, która okazuje się być jedyną drogą aklimatyzacji w nowym miejscu. Nie stawia oporu, nie próbuje przeforsować swoich zasad i poglądów, jak najbardziej wpasowuje się w zastaną rzeczywistość i rządzące nią reguły. Dzięki temu z czasem zaczyna zdobywać zaufanie swoich gospodarzy oraz autorytet i szacunek uczniów i uczennic w szkole. Dzięki pokorze wobec obcej kultury i szacunkowi jakim darzyła jej przedstawicieli, zdołała dowiedzieć się więcej i zrozumieć bardziej.

Dowodem na słuszność jej strategii jest fakt, iż osoby, które pojechały na tę samą misję po jej wyjeździe z Afganistanu, swoim niedostosowaniem do panujących tam zasad i próbą przeforsowania własnych reguł, niemal zniszczyły wszystko, co udało się zbudować ich poprzednikom i o mały włos nie pogrzebały całego projektu.

Dobra pustynia” to książka dla tych, którzy chcą poznać Afganistan ale nie boją się przy tym wyjść poza ramy własnego kręgu kulturowego i są otwarci na inność. Czytelnik wraz z autorką uświadamia sobie bowiem, że by zaakceptować, wcale nie trzeba zrozumieć.

Książka Doroty KozińskiejDobra pustynia” ukazała się nakładem Wydawnictwa W.A.B.

3849914-.jpg
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj