Dziennik.pl logo

Perły w niemieckim bagnie

5 listopada 2007, 23:21
Ten tekst przeczytasz w 6 minut
Perły w niemieckim bagnie
Inne
"Ostatni spektakl" Ulricha Woelka - mroczna historia kryminalna o niemieckiej tożsamości - nie oferuje łatwych rozwiązań, proponuje za to daleką od stereotypowego myślenia podróż w czasy zimnowojennych podziałów i konfliktów

Idiotyczna, amatorska okładka tej książki, sugerująca tanią groszową sensację, z jakąś rozmazaną twarzą ni to kobiety, ni to manekina, z walającymi się bez ładu i składu łuskami nabojów oraz błędem ortograficznym w nazwie "Rote Armee Fraktion" (ostatni człon napisano, nie wiedzieć czemu, przez "c" w miejsce "t"), odpędzi od półki księgarskiej każdego poszukiwacza ambitniejszej literatury. Na miejscu autora przyjechałbym do Polski i udusił redaktora odpowiedzialnego za owo kuriozum - bo Ulrich Woelk napisał mroczny kryminał w duchu Henninga Mankella. To nie tylko sprawnie i z wyczuciem suspensu opisana historia zbrodni i śledztwa, lecz także dramat psychologiczny oraz kawał niezłej prozy politycznej.

Na północy Niemiec, tuż przy granicy z Danią, w regionie tyleż spokojnym, co prowincjonalnym, w samotnie stojącym domu miejscowy pastor odnajduje zwłoki mężczyzny. Szybko udaje się ustalić, że ofiara to niejaki Hans Jacobi, w swoim czasie drugoplanowy członek terrorystycznej organizacji Frakcja Czerwonej Armii (RAF), który po zjednoczeniu Niemiec powrócił do domu nieżyjących już rodziców z finansowanego przez Stasi azylu w NRD. Przed śmiercią był torturowany, a samo morderstwo wygląda na rodzaj profesjonalnie i z zimną krwią wykonanej egzekucji.

Ze strony lokalnej policji śledztwo prowadzi Anton Glauberg, zmęczony życiem 40-latek, człowiek zgorzkniały i pozbawiony złudzeń (podobieństwo do Kurta Wallandera wydaje się nieprzypadkowe). Federalne Biuro Śledcze zajmujące się z urzędu wszystkimi sprawami związanymi z terroryzmem przysyła natomiast młodą, ambitną Paulę Reinhardt, urodzoną w NRD karierowiczkę. W ten sposób autor stawia klasyczną figurę pary nieprzystających do siebie gliniarzy w nowym, ciekawym świetle - patrzy na nią z perspektywy głęboko zakorzenionego konfliktu między Wessis i Ossis, pozornie odwracając role w tej grze stereotypów.

Wędrówka owego niedopasowanego duetu śladem Hansa Jacobiego przynosi nieoczekiwane skutki, zwłaszcza że funkcjonariusze nie darzą się zaufaniem, często tylko pozorują współpracę, a każdy z nich za własną rękę decyduje się na prywatne poszukiwania. Nie próbując nawet zdradzać charakteru złożonej zagadki kryminalnej, warto jednak wspomnieć o wielowymiarowości "Ostatniego spektaklu". Woelk bowiem okazuje się pisarzem o dużej społecznej wrażliwości i spostrzegawczości - galeria drugoplanowych postaci to historia zimnowojennego podziału Niemiec w pigułce.

Kogóż my tu nie mamy? Lewicującego kapłana - wielbiciela Teologii Wyzwolenia; obracającego się w kręgach komunizujących terrorystów fotografa sybarytę, który gra na dwie strony konfliktu, nieprzyzwoicie się bogacąc; żonę przez dekadę piszącą dla Stasi sążniste donosy na męża; jej oficera prowadzącego - obecnie statecznego przedsiębiorcę w branży spożywczej, skorumpowanych polityków po obu stronach muru administrujących prosperującymi pralniami pieniędzy. Niemiecki pisarz bez skrupułów zagłębia się w bagno i wyławia z niego perły.

Jedyne zarzuty, jakie można postawić "Ostatniemu spektaklowi" to pewna wtórność wobec szwedzkiego prekursora i zbyt wysoki poziom nieprawdopodobieństwa w finalnym rozplataniu wątków. Nie umniejsza to jednak przyjemności w lekturze - tu nie ma łatwych rozwiązań, moralnych pouczeń, a temu, co się stało, winni są po trosze wszyscy.


Ostatni spektakl

Ulrich Woelk, przeł. Monika Polkowska, Muza 2007

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Piotr Kofta
Piotr Kofta

Pisarz, krytyk literacki, publicysta

Zobacz wszystkie artykuły tego autora
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj