Dziennik Gazeta Prawana logo

Rysunkowe opowieści o buntowniczej Emilce

29 października 2007, 12:17
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Rysunkowe opowieści o buntowniczej Emilce
Inne
Blada twarzyczka, włosy jak skrzydło kruka, kusa sukieneczka i białe balerinki na chudziutkich, obleczonych w czarne rajstopy nóżkach. Plus nieodłączne stadko kotów - oczywiście czarnych. Oto Emily the Strange, czyli Dziwna Emilka, najbardziej znana zbuntowana 13-latka na świecie.

Choć książki o niej ukazują się u nas po raz pierwszy, to ten charakterystyczny wizerunek nie jest nam obcy. Twarz Emily zdobi niezliczone torebki, koszulki, portfeliki i inne akcesoria dla dziewcząt.

Wynika to z genezy rysunkowej bohaterki, znaku firmowego Cosmic Debris, amerykańskiej linii ubraniowej stworzonej na początku lat 90. przez Roba Regera, deskorolkarza związanego z niezależną kulturą klubową. Emily pojawiła się po raz pierwszy na rozdawanych przez niego na imprezach ulotkach i nalepkach, wkrótce trafiła na sprzedawane przezeń produkty.

Dziś wizerunek posępnej niczym Wednesday Addams dziewczynki widnieje nawet na słynnych gitarach Epiphone produkowanych przez nie mniej słynną firmę Gibson. Popularność Emily jako ikony sprawiła, że od kilku lat ukazują się także książki z grafikami (te właśnie publikuje w Polsce Nasza Księgarnia), komiksy oraz powieści dla młodzieży z historiami o niej. A są to historie złowieszcze, z całym gotyckim instrumentarium w rodzaju duchów, szkieletów, pajęczyn, czarnych kotów i nawiedzonych domostw.

Emily, choć jej opis wymusza używanie licznych zdrobnień, nie jest bowiem słodką dziewczynką spod znaku kawaii. Zamiast cukierkowych kolorów rodem z uwielbianych przez dziewczynki w jej wieku japońskich kreskówek wybiera biel, czerń i czerwień, a postawa, którą proponuje, jest tyleż zadziorna, co przewrotna. Znakiem firmowym Emily są bowiem tajemnicze sentencje pełne słownych gier i podwójnych znaczeń w rodzaju: "Emily patrzy w lustro. I czasem jej odbija".

W polskim przekładzie udało się zachować ich urok dzięki wysiłkom znanego z upodobania do słownych szarad Bartosza Wierzbięty, który tłumaczył wcześniej m.in. dialogi do filmów z serii "Shrek". Także pod względem edytorskim książeczki o Emily są cackami z mnóstwem graficznych zabaw. Pozostaje tylko żałować, że nie trafiły do nas komiksy o Emily, które opowiadają pełne historie i mogą funkcjonować jako coś więcej niż uroczy gadżet.


"Emily the Strange. Dziwna Emily”, Buzz Parker, Rob Reger, Brian Brooks; "Emily. Księga dziwów”, Buzz Parker, Rob Reger, tł. Bartosz Wierzbięta, (Nasza Księgarnia)
Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj