(…) piszę przede wszystkim dla czytelnika, z zamiarem zrobienia mu przyjemności, zabawienia go, złomotania lub zniszczenia. Aby pisać, muszę mieć drugiego człowieka - twierdził. Książką, która od wielu lat jest szkolną lekturą, rzeczywiście to robił.
Tadeusz Konwicki, bo o nim mowa, od dekad uważany jest za jednego z najważniejszych polskich pisarzy. Powieści, które pisał pomagały czytelnikom zrozumieć i w krytyczny sposób spojrzeć na otaczającą ich rzeczywistości.
Kim był Tadeusz Konwicki?
Pisarz, którego książka do dziś jest czytana w szkole przez kolejne pokolenia Polaków, przyszedł na świat 22 czerwca 1926 w Nowej Wilejce. Karierę literacką zaczynał jako reportażysta i rysownik, w 1948 roku zadebiutował zatrzymaną przez cenzurę komunistyczną powieścią "Rojsty".
W 1956 roku Tadeusz Konwicki objął funkcję kierownika literackiego Zespołu Filmowego "Kadr". Pisał scenariusze do filmów innych reżyserów. M.in. "Matki Joanny od Aniołów" czy "Faraona" Jerzego Kawalerowicza. Kręcił także własne filmy. Debiutował filmem "Ostatni dzień lata" w 1958 roku.
Co napisał Tadeusz Konwicki?
Na przełomie lat 40. i 50. XX wieku Tadeusz Konwicki stał się jednym z głównych literatów i publicystów socrealistycznych, określanych pejoratywnie "pryszczatymi". Na swoim koncie miał takie powieści jak:
- "Z oblężonego miasta"
- "Dziura w niebie"
- "Sennik współczesny"
- "Kompleks polski"
- "Mała apokalipsa".
Ta książka Tadeusza Konwickiego wciąż jest szkolną lekturą
Ta ostatnia to jedna z najważniejszych powieści w dorobku pisarza. "Mała apokalipsa" wydana została w 1979 roku poza zasięgiem cenzury. Do dziś ta książka jest szkolną lekturą. To powieść, która ukazuje prawdziwe oblicze czasów PRL. Pokazuje jak działa państwo komunistyczne, jego mechanizmy a także dylematy człowieka żyjącego w rzeczywistości pozbawionej wolności.
Tadeusz Konwicki prezentuje w niej spojrzenie na system i historię z perspektywy jednostki, która próbuje a właściwie musi odnaleźć się w świecie dyktatury i sztywnych reguł.
O czym jest ta książka Tadeusza Konwickiego?
Bohater, a zarazem narrator powieści "Mała apokalipsa" jest pisarzem żyjącym w komunistycznej Polsce. Znajomi literaci działający w opozycji odwiedzają go nad ranem i żądają, by o godzinie 20 tego samego dnia – w święto Polski Ludowej – dokonał aktu samospalenia przed budynkiem Pałacu Kultury w trakcie odbywającego się weń wiecu Partii.
Autor nie daje jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, czy bohater zdecydował się na ten ostateczny krok. Książka kończy się słowami: "Ludzie, dodajcie mi sił. Ludzie, dodajcie sił każdemu na świecie, kto o tej porze idzie ze mną na całopalenie. Ludzie, dodajcie sił. Ludzie...".
Autor tej powieści ukazującej czasy PRL odszedł 7 stycznia 2015 w Warszawie. Zmarł po długiej chorobie, w otoczeniu bliskich. Został pochowany na Powązkach Wojskowych w Warszawie. Miał 88 lat.
Marta Kawczyńska – dziennikarka Dziennik.pl. Ukończyła Filologię Polską na Uniwersytecie Warszawskim ze specjalizacją animacja kultury, jest też psychoterapeutką tańcem i ruchem (DMT). Pracowała m.in. w Gazecie Stołecznej, Super Expressie, TVP. Jest autorką książki "Alopecjanki. Historie łysych kobiet" oraz współautorką poradników "#Nastolatka". Specjalizuje się w tematyce show-biznesowej oraz społecznej. W Dziennik.pl zajmuje się działem życie gwiazd, nostalgia, kultura. Prowadzi podcasty "Kawka z…" i "Dziennik Kryminalny" emitowane na kanale DGP Infor na Youtubie.
