– powiedział PAP Paweł Sitkiewicz, filmoznawca, profesor Uniwersytetu Gdańskiego, autor książki "Miki i myszy. Walt Disney i film rysunkowy w przedwojennej Polsce".
– stwierdził Sitkiewicz.
9 czerwca 1934 roku Donald zadebiutował w disnejowskiej bajce "The Wise Little Hen" ("Mądra kurka"). Co prawda trzy lata wcześniej postać Donald Ducka pojawiła się w książkowej opowieści o Myszce Miki (Kaczor nie miał tu jeszcze charakterystycznego marynarskiego ubranka), ale dopiero filmowy debiut zrobił z Donalda bohatera. Duża w tym zasługa Clarence’a Nasha, który odpowiadał za charakterystyczny głos Kaczora Donalda. Po latach, kiedy bajki były pokazywane w Polsce Donald mówił głosem Mariusza Czajki i Jarosława Boberka.
– powiedział Sitkiewicz. Stwierdził również, że Walt Disney nie bez oporów przyjął sukces Donalda. – stwierdził.
– dodał Sitkiewicz.
Kaczor Donald stał się gwiazdą drugiej połowy lat 30. i w lalach 40. XX wieku. Jak stwierdził Sitkiewicz, "ten krnąbrny raptus, do którego musiało należeć ostatnie słowo, ale który jednocześnie był zabawny, był bohaterem, kiedy świat zmierzał ku wojnie, ale też w latach 40., kiedy występował w filmach propagandowych ku pokrzepieniu serc".
Donald walczył podczas II wojny światowej, był niewolnikiem w fabryce amunicji w III Rzeszy. Jedna z wojennych animacji z Donaldem w roli głównej została nagrodzona Oscarem w 1942 roku.
Walt Disney powiedział o Donaldzie:
Popularność Donalda zbiegła się w czasie z popularnością animacji w ogóle.
– powiedział Sitkiewicz.
Dodał, że Donald zrobił też wielką karierę w komiksie, choć tu różni się od postaci z filmowych animacji. Zmiana dotyczyła przede wszystkim dialogów. W filmie jego głos był zabawny, ale ciężki do zrozumienia, dlatego jego wypowiedzi opierały się na krótkich ciętych ripostach, na przykład "Chcesz się bić?". W komiksach Donald przemówił w pełni.
– powiedział Sitkiewicz.
Barks zaczął rysować komiksy z Donaldem w latach 40. XX wieku. W kolejnych dekadach Donald pojawiał się w rysunkach dodawanych do gum balonowych, został maskotką Uniwersytetu Oregonu i Straży Wybrzeża Stanów Zjednoczonych, jego imieniem nazwano Asteroidę 12410, a w 2005 r. doczekał się uhonorowania w Alei Gwiazd w Los Angeles.
Donald musiał też walczyć o popularność z innymi bohaterami kreskówek. Sitkiewicz wskazuje m.in. Królika Bugsa, awanturnika z brooklyńskim akcentem, który w każdej sytuacji dawał sobie radę.
Kaczor Donald jednak wciąż cieszył się popularnością. W jednym z wywiadów Orson Welles (reżyser m.in. "Obywatela Kane’a") powiedział: "gdybyśmy mieli wybierać prezydenta spośród najpopularniejszych postaci, wybór byłby pomiędzy Muppetami, a Kaczorem Donaldem".
Na pytanie, czy w historii polskiej animacji jest jakiś bohater bliski Donaldowi Sitkiewicz odpowiedział: "najbliżej tej postaci są chyba Króliczki z +Misia Uszatka+, które co chwila ładowały się w jakieś kłopoty. Miś był szlachetny, wprowadzał pierwiastek dydaktyczny, a Króliczki miały być odskocznią dla głównego bohatera, wiecznie broiły".