Dziennik Gazeta Prawana logo

Zielińska: Sztuka wyrasta z dyskusji. Ma moc jednoczenia

25 października 2019, 09:23
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
„O wiele historii za dużo, by zmieścić w tak małym pudełku” – wystawa duetu holenderskich artystów Liesbeth Bik i Josa van der Pola dokumentująca 30-lecie Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie i jego wkład w budowę wspólnoty społecznej wokół kulturotwórczych wartości. Do obejrzenia od 25 października br. do 3 maja 2020 r. (Fot. CSW)
„O wiele historii za dużo, by zmieścić w tak małym pudełku” – wystawa duetu holenderskich artystów Liesbeth Bik i Josa van der Pola dokumentująca 30-lecie Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie i jego wkład w budowę wspólnoty społecznej wokół kulturotwórczych wartości. Do obejrzenia od 25 października br. do 3 maja 2020 r. (Fot. CSW)/Dziennik Gazeta Prawna
Tu widz z biernego świadka kultury staje się jej uczestnikiem i współtwórcą. Wystawa "O wiele historii za dużo, by zmieścić w tak małym pudełku" w Centrum Sztuki Współczesnej pyta, czy sztuka ma moc jednoczenia - mówi w rozmowie z DGP Joanna Zielińska, krytyczka sztuki, od 2015 r. kierownik Działu Sztuk Performatywnych w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski w Warszawie.

DGP: Czy sztuka lubi dyskutować?

Joanna Zielińska: Jeżeli mamy na myśli sztukę współczesną, której głównym zadaniem jest uczenie odbiorców krytycznego myślenia, to zdecydowanie tak. Sztuka wyrasta z dyskusji.

Łatwiej ten dialog prowadzić w muzeum, z odbiorcą, który świadomie szuka kontaktu ze sztuką, czy kiedy to ona odnajduje go w przestrzeni miejskiej?

Centrum Sztuki Współczesnej nie jest muzeum. Jego rola sprowadza się raczej do bycia kulturowym think tankiem albo czymś w rodzaju laboratorium idei. Nie jest to nowa koncepcja. W rozmowie z wieloma osobami, które tworzyły tę instytucję, powtarzały się głosy, że CSW miało być ruchem, a nie muzeum. Centrum jest stosunkowo młodą instytucją, która powstała w 1985 r., a właściwą działalność programową i wystawienniczą rozpoczęło pięć lat później, kiedy stanowisko dyrektora objął Wojciech Krukowski, lider środowiska związanego z grupą teatralną Akademia Ruchu. W badaniach, które przeprowadziliśmy na potrzeby wystawy duetu performerów Bik Van der Pol, wielu artystów mówiło o performatywnych korzeniach naszej instytucji. One czynią to miejsce wyjątkowym. CSW bliżej do teatru ulicznego, który się wtrąca i ma prowokować, niż do muzeum. Wystarczy prześledzić program wydarzeń organizowanych na Zamku Ujazdowskim, który dowartościowuje teatr, muzykę, sztukę, kino czy literaturę, aby przekonać się o inter dyscyplinarności tej instytucji. Wszystkie języki kultury się tutaj mieszały.

Tytuł wystawy „O wiele historii za dużo, by zmieścić w tak małym pudełku” dowodzi, że instytucjom kultury trudno moderować debatę o sztuce, która ma nieograniczony zasięg i oddziaływanie. Czy dlatego oddają więcej pola do twórczej aktywności odbiorcom?

Zdecydowanie tak. Razem z holenderskimi artystami zastanawialiśmy się, czym jest kolekcja. Czy jest nią zbiór wybranych obiektów, czy też wszystkie historie towarzyszące dziełom, wystawom i wydarzeniom, które miały miejsce w centrum sztuki? I doszliśmy do wniosku, że nie sposób tej kolekcji i całego zebranego wokół niej archiwum rozważać w oderwaniu od grupy ludzi, która przez ostatnie 30 lat przewinęła się przez tę instytucję. Wystawa „O wiele historii za dużo, by zmieścić w tak małym pudełku” jest więc w zasadzie pracą zbiorową, właściwie wielogłosem, w którym nie wszyscy się ze sobą zgadzają, choćby dlatego że ludzka pamięć bywa zawodna. I dotyczy to każdego: artystów, pracowników związanych z tym miejscem, ale też widzów, którzy tu przychodzili i wychowali się na sztuce. Siłą tej wspólnej historii jest jej różnorodność. I to właśnie chcemy pokazać.

CAŁY TEKST CZYTAJ W ELEKTRONICZNEJ WERSJI "DGP">>>

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj