Dziennik Gazeta Prawana logo

Sokół poinformował o śmierci Pono. Teraz podjął ważną decyzję. "Przepraszam..."

7 listopada 2025, 12:37
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Premiera spotu na rocznic? Powstania Warszawskiego
Sokół poinformował o śmierci Pono. Teraz podjął ważną decyzję. "Przepraszam..."/East News
Sokół w czwartek 6 listopada poinformował o śmierci swojego przyjaciela rapera Pono. Artysta zmarł w wieku 49 lat. Obaj tworzyli m.in. skład TPWC. Teraz Wojtek Sokół podjął ważną decyzję dotyczącą jego nowego projektu. Poinformował o tym w swoich mediach społecznościowych. "Przepraszam wszystkich" - napisał. O co dokładnie chodzi?

Nie żyje raper Pono. O jego śmierci poinformował Sokół

Wojtek Sokół poinformował o śmierci Pono w czwartek 6 listopada po południu. Zamieścił post w swoich mediach społecznościowych.

Dzisiaj umarł mój przyjaciel, człowiek, z którym zacząłem nagrywać rap, legenda i indywidualista. Szalenie zdolny, jeszcze bardziej uparty. Kocham cię bracie. Pono, do zobaczenia kiedyś - napisał.

Sokół podjął ważną decyzję. O co chodzi?

Pono i Sokół razem występowali na scenie, ale przyjaźnili się także prywatnie. Ich wspólnie nagranymi hitami były piosenki "W aucie", "Uderz w puchara", "Poczekalnia dusz" czy "Każdą porażkę obracam w sukces". Wojtek Sokół wyznał, że ta strata jest dla niego bardzo bolesna. W sieci zamieścił oświadczenie, w którym poinformował o ważnej decyzji, którą podjął.

Sokół poza tym, że tworzy muzykę jest także właścicielem marki odzieżowej Prosto. Ma także swoje wydawnictwo Wydałem. Kilka dni temu poinformował, że wydaje swoją debiutancką powieść. Towarzyszyła temu promocja w sieci. Post udostępnił tuż przed śmiercią także Pono. Nagła śmierć przyjaciela sprawiła, że Sokół podjął decyzję o zmianie planów.

Sokół zmienia plany. "Przepraszam wszystkich"

Jak niektórzy z was wiedzą, jestem dokładnie w najważniejszym momencie promowania swojej pierwszej książki [...]. Nie wyobrażam sobie jednak kontynuowania aktualnie działań reklamowych w związku ze śmiercią mojego przyjaciela. Przepraszam wszystkich zaangażowanych w promocję, agencję i współpracowników, ale nasze działania muszą poczekać. Wrócimy do nich za tydzień, a teraz pozwólcie mi wraz z chłopakami z ZIP Składu przeżyć tę stratę po swojemu, w spokoju - napisał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj