Natoliński Ośrodek Kultury jest zaangażowany w akcję szycia maseczek i produkcji innych materiałów, w tym przyłbic ochronnych, potrzebnych służbie zdrowia od co najmniej 3 tygodni. "Na pomysł wpadły trzy osoby, szybko zawiązała się grupa. Kobiety zajęły się szyciem maseczek, zaś mężczyźni wytwarzaniem przyłbic ochronnych za pomocą drukarek 3D. W pewnym momencie już nie byli w stanie robić tego z domów, więc poprosili nas o pomoc. W NOK-u są dwie sale, które byliśmy w stanie oddać do ich dyspozycji. Zostały przekształcone w centrum logistyczne, które obsługują pracownicy ośrodka - tam są przywożone materiały z różnych stron Polski, odbierane przez wolontariuszy, a następnie przynoszone gotowe produkty, które odbierają przedstawiciele straży pożarnej i służb medycznych. Materiały używane do maseczek i czepków są zdatne do sterylizacji, także szpitale przyjmują je z otwartymi ramionami" - powiedział PAP Andrzej Grad ze Spółdzielni Mieszkaniowej "Wyżyny", do której należy Natoliński Ośrodek Kultury.

Reklama

Jak zdradził Grad, wolontariusze organizują swoją pracę za pomocą grupy na Facebooku "Maseczki dla warszawskich medyków". Grupa jest otwarta, ogłaszają się na niej zarówno osoby, które uczestniczą w procesie tworzenia, jak i osoby potrzebujące maseczek i przyłbic. "Maseczki, przyłbice i czepki dostarczane są na indywidualne życzenie do poszczególnych oddziałów i konkretnych lekarzy, w miarę możliwości oczywiście. Akcja robi się coraz większa - początkowo miała służyć warszawskim lekarzom, ale zaczyna wykraczać poza granice stolicy i mieć zasięg krajowy. Przekazaliśmy już maseczki m.in. do Gdańska, Elbląga i Kielc. Powstały już tysiące maseczek! Zrobiło się z tego naprawdę duże przedsięwzięcie. W ciągu jednego dnia odbierane jest ich ponad tysiąc! Obecnie jest zapotrzebowanie na tasiemki do maseczek - aż 52 km! NOK zrobił zrzutkę i zakupił już 5 km tasiemki" - dodał.

Bemowskie Centrum Kultury również koordynuje akcję szycia maseczek, które następnie przekazywane są służbom medycznym. Dotychczas wykonano ich 150, w planach jest uszycie kolejnych 850. "Maseczki w tej chwili szyje jedna instruktorka szycia, pracująca w Bemowskim Centrum Kultury. Uruchamiamy system wolontariatu. Jesteśmy na etapie jego opracowywania: dystrybucji maszyn, materiałów i maseczek. Kupujemy 10 maszyn do szycia, które następnie będziemy udostępniać mieszkańcom. W ciągu tygodnia powinniśmy uruchomić system online, wraz z asystą instruktorki i animatorów. Materiały, czyli m.in. tzw. "bawełna medyczna" eko standard 100, są kupowane przez Bemowskie Centrum Kultury, zamierzamy je udostępniać wolontariuszom" - przekazała PAP Alicja Brudło p.o. kierowniczki działu animacji ośrodka. Jak dodała, dotychczasowa partia 150 maseczek trafiła do Szpitala im. prof. Orłowskiego przy ul. Czerniakowskiej, kolejna trafi do Szpitala Bielańskiego.

Alicja Brudło zachęciła również, aby dołączać do wolontariatu na terenie Bemowa, który powstał z inicjatywy mieszkańców dzielnicy i Ośrodka Pomocy Społecznej przy ul. Rozłogi 10. Jak powiedziała, potrzebne będzie wsparcie w dystrybuowaniu maseczek dla osób starszych.

W Centrum Kultury Wilanów maseczki są robione z myślą o mieszkających w dzielnicy seniorach, którzy nie mają dostępu do środków ochronnych. "Kilka młodych mieszkanek z dzielnicy Wilanów, a dokładnie z terenu Zawad, postanowiło wesprzeć tych, którzy nie mają dostępu do środków ochronnych. Dziewczyny wspiera Centrum Kultury Wilanów, do którego zgłaszają się osoby potrzebujące. Szczególnie zainteresowani akcją są Studenci Wilanowskiego Uniwersytetu Trzeciego Wieku. Maseczki nie spełniają wymogów medycznych. Są rozdawane za darmo seniorom zamieszkującym Wilanów. Rozdaliśmy około 30 maseczek. Każde zgłoszenie senioralne traktujemy priorytetowo" - powiedziała zastępca dyrektora ds. organizacyjnych w ośrodku Iwona Maciąg.