Projekt polsko-słoweński realizują Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie, we współpracy z Muzeum Narodowym w Krakowie, oraz Wydział Chemii i Technologii Chemicznej Uniwersytetu w Lublanie i Muzeum Narodowe Słowenii.
W styczniu naukowcy spotkają się z muzealnikami, konserwatorami i historykami, aby porozmawiać o szczegółach.
Biblioteka zapachu
– powiedział PAP koordynator projektu po stronie polskiej dr hab. Tomasz Sawoszczuk z Uniwersytetu Ekonomicznego (UEK).
Koszt zakupu takiej aparatury to ponad 1,2 mln zł. Łącznie Polacy otrzymali na realizację projektu prawie 2,5 mln zł z Narodowego Centrum Nauki. Badania Słoweńców finansuje Slovenian Research Agency.
Tomasz Sawoszczuk podkreślił, że Odotheka, która – według wiedzy realizatorów – ma być pierwszym takim przedsięwzięciem na świecie, nie będzie wyglądała jak tradycyjne muzeum, nie będzie to fizyczny obiekt budowlany.
– wyjaśnił koordynator projektu. Opisy zapachów wraz z recepturą mają być publicznie udostępnione w formie online, ale i papierowej.
W badaniach, które ruszą po zakupie odpowiedniej aparatury, każda ze stron wykorzysta co najmniej pięć zabytków z różnych okresów, wykonane w różnych technikach. W Polsce będzie to m.in. „Dama z gronostajem” Leonarda da Vinci, przechowywana w zbiorach Muzeum Narodowego w Krakowie. Zespół słoweński zbada zaś m.in. zapach tabakiery swojego wieszcza narodowego Franca Preserena, autora m.in. słów hymnu narodowego tego państwa.
Jak bada się zapach?
Naukowiec z UEK tak opisał ten proces:
Zdaniem naukowców w dalszej perspektywie czasu projekt mógłby być rozszerzony o inne kraje. Dzięki recepturom powstawałyby wonie np. obiektów zamkniętych - tak jak „Dama z gronostajem” - w gablotach. Zapach rozpylany przy zabytku byłby dodatkową atrakcją m.in. dla osób niewidomych.