Dziennik Gazeta Prawana logo

Sztuka o rasizmie szkodzi wizerunkowi Białegostoku? Radni przeciw spektaklowi, który dopiero powstaje

21 marca 2016, 17:55
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Teatr Dramatyczny w Białymstoku
Teatr Dramatyczny w Białymstoku/Agencja Gazeta
Czy teatr w Białymstoku powinien wystawić spektakl o rasizmie i nacjonalizmie w mieście - dyskutowali o tym na zakończenie poniedziałkowej sesji białostoccy radni. Przedstawienie dopiero powstaje, część radnych już uważa, że szkodzi wizerunkowi miasta.

Chodzi o przedstawienie, które powstaje w Teatrze Dramatycznym w Białymstoku - wojewódzkiej instytucji kultury. Będzie to spektakl na podstawie książki Marcina Kąckiego "Białystok. Biała siła, czarna pamięć", w której autor porusza m.in. temat rasistowskich i ksenofobicznych incydentów, do których doszło kilka lat temu w tym mieście.

Tuż przed zakończeniem poniedziałkowej sesji przewodniczący komisji kultury w radzie miasta Krzysztof Stawnicki (PiS) zaapelował do prezydenta Białegostoku, by ten interweniował i powstrzymał wystawienie tej sztuki. Przekazał też prezydentowi scenariusz spektaklu.

Zdaniem Stawnickiego pieniądze, które miasto wydaje na promocję, zostaną w ten sposób "wyrzucone w błoto". mówił. Dodał, że ten spektakl "nikomu nie służy". - powiedział.

Podobne zdanie wyraził wiceprzewodniczący rady miasta Marcin Szczudło z klubu prezydenta Tadeusza Truskolaskiego. W jego ocenie taki spektakl to "robienie taniej sensacji, żeby zainteresować media". On także powtórzył argument o finansowaniu z pieniędzy podatników czegoś, co - jak się wyraził - "negatywnie wpływa na wizerunek i miasta i województwa, które z drugiej strony promuje się jako miasto i region wielokulturowy". W jego ocenie, "to nie jest cenzura sztuki, ale niedofinansowanie tego typu działań".

Teatr Dramatyczny to placówka samorządu województwa. Władze w tym samorządzie sprawuje koalicja PSL-PO. Stawnicki zwrócił się na sesji do radnych miejskich Platformy Obywatelskiej, by wpłynęli na radnych PO w sejmiku, aby "w jakiś sposób to zablokować". powiedział.

odpowiadał mu przewodniczący klubu PO w radzie miasta Zbigniew Nikitorowicz. Nazwał to "polityczną cenzurą". Uważa, że trzeba najpierw zobaczyć spektakl.

Radny Wojciech Koronkiewicz z SLD dodał, że wstrzymanie tej sztuki "będzie najgorszą promocją z możliwych" i tylko - jak mówił - utwierdzi innych, że "jesteśmy nietolerancyjni".

- powiedział wicemarszałek województwa podlaskiego odpowiedzialny za kulturę Maciej Żywno. Zwrócił uwagę, że nie ma ostatecznej wersji scenariusza przygotowywanego spektaklu. Powołując się na swoją rozmowę z szefową Teatru Dramatycznego Agnieszką Korytkowską-Mazur powiedział, że poinformował ją "o potencjalnych niepokojach", które to przedstawienie może wywołać. Dyrektorka miała mu odpowiedzieć, że we wtorek spotyka się z reżyserem przedstawienia i będzie rozmawiała o scenariuszu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj