Redaktorzy pisma uznali, iż to właśnie ten film Gerarda Damiano z 1972 roku sprawił, iż "pornografia trafiła do kin i na zawsze opuściła mroczne zakamarki i tylne pokoje". "Radośnie szmirowaty i czarująco głupi" - to tylko jedna z opinii na temat "Głębokiego gardła".

Dziś jego popularność może zaskakiwać. Bo sceny pornograficzne można znaleźć w filmach puszczanych przed godziną 23, a dla koneserów takich filmów powstają specjalne kanały telewizyjne i kina. Ale w latach 70. to był fenomen, znak nowych czasów. Potwierdzenie tego, że rewolucja seksualna jest w pełnym rozkwicie. I choć jego produkcja kosztowała jedynie 25 tys. dolarów, to dzięki kontrowersjom, które wzbudził, zarobił do dziś ponad 600 milionów dolarów!

Na liście nie zabrakło jednak dzieł o większej wartości artystycznej. I tak można znaleźć takie filmy, jak: "Narodziny narodu" (1915), "Śpiewak jazzbandu" (1927), "Królewna Śnieżka i siedmiu krasnoludków" (1937), "Obywatel Kane" (1941), "Zawrót głowy" (1958), "Easy Rider" (1969), "Szczęki" (1975), "Łowca androidów" (1982), "Pulp fiction" (1994), "Shrek" (2001) i "Tajemnica Brokeback Mountain" (2005).

"To różne, duże i małe produkcje. Łączy je jednak to, iż wywarły wpływ - na kino, społeczeństwo, kulturę, zmiany, które odczuwamy do dziś. O ich znaczeniu wielokrotnie zadecydowały czasy i kontekst oraz okoliczności, w których powstały" - mówi redaktor filmowy pisma.