Między Almodovarem a Vonnegutem
"Wstyd", skromna powieść młodego peruwiańskiego pisarza Santiaga Roncagliolo, dowodzi, że nie w dziesiątkach arkuszy drukarskich tkwi siła literatury.
- Bóg jest chaosem
- Zamaskowany lęk Toma Reissa
- Świat zwariował
- Bogactwo minimalizmu
- Befsztyk w gardle
- Mroźne sny
- Kamuflaż wielkiej straty
- Niepokojąca nieobecność
- Chandler pisany wierszem
- Bunt rzemieślnika
- Homolkowie po latach
- Kolor przeznaczenia według Pamuka
- Dlaczego Bóg milczy?
- Matura bez bólu >>
Pogoda
POLSKA
Czwartek 2012-05-24

temp. min 8°C max. 24°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Roncagliolo zabrał się we "Wstydzie" za codzienne życia pewnej rodziny. Oszczędził nam jednak wewnętrznych monologów, depresyjnych lamentów i rwanej narracji. Wręcz przeciwnie, Peruwiańczyk jest ironiczny jak brzytwa, diabelsko spostrzegawczy i zdystansowany zarówno do opowiadanej historii, jak i sposobu jej pisarskiego obrazowania.
Rodzina sportretowana we „Wstydzie” to istny dom wariatów. Począwszy od dotkniętego alzheimerem dziadka, który pragnąc zrealizować swoje ostatnie wielkie uczucie, wznieca bunt w domu starców, przez męża i żonę poszukujących, każde na własną rękę, żałosnego seksualnego spełnienia, a skończywszy na brzydkiej nastolatce zakochanej w swojej atrakcyjnej koleżance, chłopcu widzącym duchy oraz kocie, który - choć nigdy nie wytknął nosa poza mieszkanie - marzy o erotycznym raju i z frustracji obsikuje meble.
Roncagliolo z rozmachem buduje nastrój groteskowego chaosu i można by uznać tę zgrabną powieść za farsę, gdyby nie fakt, że dotyka ona naszych najgłębszych pragnień, tęsknot i
lęków. "Wstyd" precyzją przypomina scenariusz do filmu Almodovara napisany sarkastycznym piórem Kurta Vonneguta.
"Wstyd"
Santiago Roncagliolo, przeł. Tomasz Pindel, Znak 2007
















































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!