Greenaway: Ludzie są wizualnymi analfabetami
12 października 2007Uwielbia prowokować. Od pierwszej chwili stara się nas zbić z tropu: „Dziennikarze szkodzą” - mówi. I tłumaczy: „Zarabiacie na mnie pieniądze z każdą godziną, a ja na was nie”. To niewątpliwie część gry, w którą próbuje nas wprowadzić. Greenaway potrafi irytować, ale też fascynuje. I konsekwentnie podąża własnym tropem. Jakby chciał nam pokazać: „To ja stawiam pytania i to ja na nie udzielam odpowiedzi”. Monologuje. I nie znosi, gdy się mu przerywa. Żegnając się, powie, że swoje trzy najlepsze filmy ma wciąż przed sobą.