Największą karierę w filmie robią... nieistniejący muzycy
12 października 2007Filmowcy fascynowali się muzyką od zawsze. Przez ekrany przeszły już biografie słynnych artystów i zespołów. Od niedawna zapanował w filmie nowy trend. Reżyserzy prześcigają się w historiach... nieistniejących kapel. W ostatnich latach powstało ich bez liku. Wkrótce na ekrany kin wchodzi kolejny taki film: "Breakfast on Pluto" - donosi DZIENNIK.