Dziennik Gazeta Prawana logo

Historia jednej piosenki. "Siekiera, motyka..." - tajna broń Armii Krajowej

1 września 2017, 12:23
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Schleswig Holstein atakuje Gdynię
Schleswig Holstein atakuje Gdynię/Wikimedia Commons
„Siekiera, motyka...” nie była zwyczajną przyśpiewką czasów okupacji. W rzeczywistości była tajną bronią Armii Krajowej, stworzoną na jej zlecenie przez Annę Jachninę

Zima 1942 r. była wyjątkowo mroźna. W okupowanej Warszawie zaczynało już brakować wszystkiego. Węgiel był nieosiągalny, nafta stała się luksusem, a powszechnym pożywieniem była cienka, wodnista zupa. Piosenka była ostatnią rzeczą, o jakiej miała w tej sytuacji ochotę myśleć Anna Jachnina, ale nie miała wyjścia. Jak wspominała prawie 30 lat później: „Ulica Francuska w Warszawie, zima, mróz w mieszkaniu i we mnie. Straszliwy głód. Otrzymałam właśnie polecenie napisania tekstów. Ołówek wypadał ze zgrabiałych rąk, mózg zamarzał. Nie było światła, tylko jakiś knocik, lampeczka. Chyba właśnie wtedy – już dokładnie nie pamiętam – powstała piosenka: »Siekiera, motyka, piłka, szklanka, w nocy nalot, w dzień łapanka«”.

Jachnina miała wówczas 28 lat. Od mniej więcej roku działała w konspiracji, w Biurze Informacji i Propagandy Armii Krajowej, a polecenie napisania tekstów, o których wspomina, otrzymała najprawdopodobniej od późniejszego autora „Kamieni na szaniec”, Aleksandra Kamińskiego.

Dowody w piwnicy

Mimo że Jachnina parokrotnie w wywiadach udzielanych prasie w latach 60. i 70. XX w. przyznawała się do autorstwa „Siekiery, motyki...”, oficjalnie twórca piosenki pozostaje nieznany, a sama pani Anna nigdy nie starała się dochodzić praw autorskich. Dlaczego? Nie wiadomo. Być może w grę wchodził lęk przed bezpieką? W 1947 r. afiszowanie się z przynależnością do AK nie było rozsądne. W archiwach bydgoskiego i gdańskiego IPN nie zachowały się co prawda żadne dokumenty wskazujące na inwigilowanie Jachniny, ale ona wówczas wiedzieć tego nie mogła. Badająca tę sprawę dr Katarzyna Maniewska z bydgoskiego IPN uważa jednak, że strach nie miał tu nic do rzeczy.

– tłumaczy Maniewska.

Ani ona, ani profesor Tomasz Szarota nie mają jednak wątpliwości, że to właśnie Jachnina jest autorką piosenki. Ten ostatni w swojej wielokrotnie wznawianej pracy „Okupowanej Warszawy dzień powszedni”, ale dopiero w ostatnim jej wydaniu, przyznawał: „Dopiero przygotowując do druku obecne, czwarte wydanie dowiedziałem się, kto był autorem słów owego ulicznego przeboju. Napisała je Anna Jachnina, współautorka konspiracyjnej broszury »Anegdota i dowcip wojenny«”. O skali zapomnienia prawdziwej autorki „Siekiery, motyki...” najwięcej mówi to, że czwarte wydanie pracy profesora Szaroty ukazało się dopiero w 2010 r.

To, że jej autorstwo wyszło na jaw, było w jakimś stopniu dziełem przypadku. Po śmierci Jachniny do jej bydgoskiego mieszkania wprowadził się wnuk, Wojciech Jachna (muzyk jazzowy i awangardowy, znany choćby z takich grup jak Sing Sing Penelope czy Contemporary Noise Sextet) wraz z małżonką, Justyną Górską. I to ona właśnie odkryła domowe archiwum pani Anny. wspomina Górska. opowiada.

A były tam nie tylko wywiady sprzed dziesięcioleci, w których Jachnina ujawniała swoją rolę w powstaniu najpopularniejszej piosenki okupowanej Warszawy, ale też listy, notatki i pamiętniki, układające się w niezwykły życiorys pozornie bardzo zwykłej kobiety.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj