Dziennik Gazeta Prawana logo

Adolf Dymsza ma swoją ulicę w stolicy

1 grudnia 2020, 08:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Przedwojenne Zakopane: Aktor Adolf Dymsza na Gubałówce, 1939 / Maciej Pinkwart "Przedwojenne Tatry, Zakopane i Podhale. Najpiękniejsze fotografie"  Wydawnictwo RM
<p>Aktor Adolf Dymsza na Gubałówce, 1939 / Maciej Pinkwart "Przedwojenne Tatry, Zakopane i Podhale. Najpiękniejsze fotografie" Wydawnictwo RM</p>/Media
Niedawno stołeczni radni imieniem Adolfa Dymszy nazwali uliczkę odchodzącą naprzeciw Teatru Syrena, w którym aktor występował po II WŚ. Dziś zamontowaliśmy tablice z nazwą ulicy i przypominającą o jej patronie - przekazał w poniedziałek stołeczny ZDM.

Adolf Dymsza, właściwie Adolf Bagiński, urodził się 7 kwietnia 1900 r. w Warszawie w rodzinie urzędnika kolejowego. Dzieciństwo spędził na warszawskiej Starówce, która była wówczas ubogą i zaniedbaną dzielnicą. Swą aktorską przygodę zaczynał w teatrach półamatorskich i prowincjonalnych, grywał epizody w filmach niemych, dorabiał jako nauczyciel tańca.

W 1925 r. dostał swą wielką życiową szansę, którą wykorzystał – został zaangażowany do legendarnego kabaretu Qui pro Quo. Szybko zyskał ogromną popularność jako aktor rewiowy i kabaretowy. Był wykonawcą skeczy, piosenek i monologów pisanych specjalnie dla niego przez Juliana Tuwima, partnerem scenicznym Hanki Ordonówny czy Miry Zimińskiej.

W drugiej połowie lat 30. grywał także z powodzeniem w teatrach dramatycznych, m.in. w Teatrze Polskim pod dyrekcją Leona Schillera. Dymsza zrobił także karierę filmową, stając się najpopularniejszym aktorem komediowym polskiego przedwojennego kina. Pojawienie się filmu dźwiękowego pozwoliło mu w pełni wykorzystać jego atuty. Przed wojną zagrał w ponad 20 produkcjach. W większości, podobnie jak całość dokonań polskiej kinematografii tego okresu, nie miały one wysokiego poziomu artystycznego. Kilka z nich zasługuje jednak na pamięć, m.in. "Każdemu wolno kochać", "Paweł i Gaweł" czy "Antek Policmajster".

W okresie powojennym Dymsza grał także w filmach. Najlepiej zapamiętana została jego rola w komedii "Skarb" z 1949 r., w której wcielił się w postać Alfreda Ziółko, pracownika Polskiego Radia. W 1970 r. wystąpił w komedii "Pan Dodek", w której przedstawiony został jego aktorski portret; zrealizowano ją w formie wywiadu, wykorzystując fragmenty przedwojennych filmów z udziałem aktora.

Zmarł 20 sierpnia 1975 r. w Górze Kalwarii. Pozostawił po sobie legendę bon vivanta, prawdziwego króla życia, ulubieńca Warszawy, dowcipnisia i kawalarza, którego wyczyny utrwalają liczne anegdoty i któremu wiele potrafiono wybaczyć i zapomnieć.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj