Dziennik Gazeta Prawana logo

"Matka Courage i jej dzieci" w Teatrze Narodowym: Spektaklu nie ratuje nawet obecność Danuty Stenki

12 grudnia 2016, 14:54
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Danuta Stenka (Matka Courage). Fot. Krzysztof Bieliński
Danuta Stenka (Matka Courage). Fot. Krzysztof Bieliński/Media
"Matka Courage i jej dzieci" zdaje się antologią chwytów z poprzednich spektakli Michała Zadary, przewidywalną i pozbawioną siły. Spektaklu nie ratuje nawet intensywna obecność Danuty Stenki w roli tytułowej. 

Kiedy grać Bertolda Brechta – i to akurat tę jego sztukę – jeśli nie właśnie teraz? Z różnych zakątków świata dochodzą wojenne pomruki, wojna albo już trwa, albo jest przeczuwana, a w każdym razie wywołuje namacalny lęk. Gdy o to idzie, rozpoznanie Michała Zadary jest jak najbardziej słuszne. Warto pytać o współczesność właśnie poprzez „Matkę Courage i jej dzieci”, choć również kilka innych tekstów autora „Kariery Artura Ui” dopomina się o ponowne zainteresowanie.

Kłopot w tym jednak, że na diagnozie się kończy. Zadara znów okazał się mistrzem przedpremierowych deklaracji. Obiecał, że wystawi Brechta, „myśląc o wojnie w roku 2025” – mamy więc na scenie makietę przyszłej Warszawy zrujnowanej przez bombardowania, zaprojektowaną przez Roberta Rumasa. Do tego jeszcze film w tle, rozpoznajemy w nim szkielety znanych miejsc.

Ma być efektownie i może nawet jest, jednak z takiej efektowności kompletnie nic nie wynika. Scenografia staje się jedynie ornamentem widowiska, nie wpływa na tonację aktorskiej gry. Cóż z tego, że matka Courage (Danuta Stenka) wraz z dziećmi porusza się nie wozem, ale nadszarpniętym przez wojnę i czas mercedesem. Zadara wprowadzał już takie atrybuty nowoczesności do swych przedstawień, chociażby w „Zbójcach” w Narodowym. Tyle że w tamtym spektaklu to miało sens, wpisywało się weń idealnie.

W „Matce Courage” mamy natomiast powtórkę z rozrywki, jakby reżyser myślał, że wszystko załatwią scenografia i twarz Danuty Stenki w filmowym zbliżeniu. Wymyślił do tego wojska Unii Europejskiej, charakterystyczne flagi z gwiazdkami przebitymi przez kule i nacierających katolików. Nic więcej ponad publicystyczny skrót.

Widowisko ma pretensje do spektakularności, jednak rozpada się na pojedyncze scenki, aktorom Narodowego nie daje szans na zbudowanie ról. W efekcie Ewa Konstancja Bułhak ratuje się rodzajowością, Zbigniew Zamachowski gra pastora, niczym nie odróżniając go od wielu innych swoich ról, niestety, tych słabszych. W najmniejszym stopniu nie wybrzmiewa niema Kattrin Barbary Wysockiej, jedna z najbardziej dramatycznych postaci w całym dorobku Brechta. Aktorzy grają po omacku z winy reżysera, który najwyraźniej zapomniał albo nie zdążył ich poprowadzić. Całość sprowadził zaś do konstatacji, że wojna to normalność, a pokój – jedynie odstępstwo od normy. I powinniśmy się do tego przyzwyczaić. Zadziwiająco mało.

Jeśli więc mimo wszystko oglądać „Matkę Courage...” w Narodowym, to wyłącznie dla Danuty Stenki. Ubrana w krótkie spodenki, brudny podkoszulek, wysokie buty, a potem sportową bluzę, wydaje się mieć w sobie spryt i babsko-chłopską mądrość każdej matki walczącej o dzieci. Do tego przejmująco śpiewa songi Paula Dessaua, niepotrzebnie „ubogacone” aranżacją Jacka Szymkiewicza. Tyle że Stenka, bardzo intensywna w swej obecności na scenie, gra tylko to, co na wierzchu postaci. Jej rola budzi szacunek, ale i niedosyt. W inaczej ustawionym spektaklu mogłaby stworzyć coś więcej niż tylko mocny chwilami szkic do Matki Courage.

 „Matka Courage i jej dzieci” Bertolda Brechta | reżyseria: Michał Zadara | Teatr Narodowy w Warszawie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj