Gdy wchodzisz między wrony, musisz krakać tak jak one. Najwyraźniej wzięła sobie to do serca Janet Jackson. Na promocji swojego nowego albumu "20 Y.O." w Tokio wystąpiła w... japonkach i kimono!
Ciekawe, czy gdyby przyjechała do Polski, to wystąpiłaby w tradycyjnym stroju, choćby Krakowianki? Ale tego, niestety, raczej się nie dowiemy.
Jednak jej najnowszy album nie jest już dla nas tajemnicą. Zwłaszcza jego dwuznaczny tytuł "20 Y.O." (20 years old - 20 lat życia). Bo on wcale nie oznacza tylu lat na scenie. Niedawno okazało się - co zdradził producent tej płyty Jermaine Dupri - że Janet po prostu czuje się na 20, a nie 40 lat, które ma. I chciała, żeby ten album zabrzmiał właśnie tak młodzieńczo. Najwyraźniej to jej się udało!
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane
Zobacz
|