"Do tej pory Roman Wilhelmi nie był kojarzony z Poznaniem nawet wśród poznaniaków i ten fakt chcemy zmienić" - powiedział Romuald Grząślewicz, szef Sceny na Piętrze i współorganizator przedsięwzięcia. Aktor urodził się 6 czerwca 1936 roku w dzielnicy Wilda, w rodzinie niezwiązanej z filmem ani z teatrem.

Reklama

W ramach Dni zostanie otwarta wystawa zdjęć i pamiątek związanych z Wilhelmim. W Muzeum Broni Pancernej w Poznaniu chętni będą mogli zobaczyć model czołgu "Rudy 102" wykorzystanego przy kręceniu "Czterech pancernych i psa". Zorganizowany zostanie też maraton filmowy serialu "Alternatywy 4". Trwałą pamiątką imprezy będzie tablica, która 3 listopada, w 17. rocznicę śmierci aktora zostanie odsłonięta na fasadzie teatru Scena na Piętrze.

Pierwszą większą rolę teatralną Wilhemi zagrał w 1961 roku, w spektaklu "Murzyni" według Jeana Geneta. Dwa lata później w filmie Jana Łomnickiego "Wiano" wcielił się w pierwszą w swej ekranowej karierze postać negatywną - wiejskiego cwaniaka, który uwodzi kaleką dziewczynę, by wejść w posiadanie jej ziemi.

Do pamiętnych filmowych kreacji Wilhelmiego należą samotny radiowiec w "Ćmie" Tomasza Zygadły, bandyta Pochroń w "Dziejach grzechu" Waleriana Borowczyka, brutalny kelner w "Zaklętych rewirach" Janusza Majewskiego, telewizyjny prezenter w "Wojnie światów - następnym stuleciu" Piotra Szulkina. Na scenie zabłysnął jako McMurphy w "Locie nad kukułczym gniazdem" w Teatrze Powszechnym w Warszawie i jako Fryderyk Haendel w spektaklu Teatru Telewizji "Kolacja na cztery ręce".

Roman Wilhelmi żył 55 lat. Zagrał 42 role filmowe, 65 teatralnych i 56 w Teatrze Telewizji. W ankiecie "Polityki" na najważniejszych aktorów polskich XX wieku zajął ósme miejsce.