Stanisław Soyka był cenionym i bardzo wszechstronnym muzykiem. Zasłynął piosenkami z tekstem o głębokim, życiowym przesłaniu. Miał swój charakterystyczny, nie do podrobienia styl śpiewania.
Artysta, który mieszał muzyczne gatunki
W tym, co tworzył i śpiewał, łączył wiele gatunków muzycznych m.in. jazz, pop, poezję śpiewaną a także muzykę klasyczną. Na swoim koncie miał ponad 30 albumów. Stanisław Soyka swoją przygodę z muzyką rozpoczął już jako dziecko. Miał wówczas 14 lat. Grał na kościelnych organach a także śpiewał w chórze.
Na studiach Stanisław Soyka był wokalistą uczelnianego big-bandu Puls. Zaczął współpracować z Jarosławem Śmietaną i występował przed jego koncertami. Na Lubelskich Spotkaniach Wokalistów Jazzowych otrzymał swoją pierwszą nagrodę. To sprawiło, że jego kariera zaczęła nabierać rozpędu. W 1979 roku zaczął tworzyć popowe nagrania, m.in. zaśpiewał cover przeboju "You’re the One That I Want" w duecie z Anną Jantar.
Jakie piosenki śpiewał Stanisław Soyka?
Rozkwit jego kariery przypadł na lata 90.. To wtedy Stanisław Soyka wylansował przeboje takie jak "Cud niepamięci" i "Play It Again", którymi promował swój album zatytułowany "Acoustic" z 1991 roku. Zdobył uznanie słuchaczy, ale też krytyków. Na swoim koncie miał również takie przeboje jak:
- "Tolerancja"
- "Absolutnie nic"
- "Życie to krótki sen"
- "Fa na na na"
- "niech całują cię moje oczy"
Stanisław Soyka otwarcie mówił o swojej wierze
Stanisław Soyka otwarcie mówił o swojej wierze. Nie ukrywał tego, że jest to sprawa bardzo ważna w jego życiu. Moja wiara z czasem tężeje. Jestem trochę jak Tewje Mleczarz ze "Skrzypka na dachu" – próbuję bezpośrednio rozmawiać z Bogiem, czasem wzdycham, narzekam, generalnie staram się jednak okazywać wdzięczność. Bo miałem i mam piękne i dobre życie. Wiara jest łaską – i cieszę się, że ja tej wiary jeszcze nie utraciłem" – mówił muzyk w 2019 roku w wywiadzie dla iPortal.
Cytat Stanisława Soyki
Nikt nie spodziewał się, że artysta odejdzie tak wcześnie i niespodziewanie. Jego słowa na temat śmierci wybraliśmy na cytat tygodnia. To słowa, które wypowiedział w na kanale YouTube "Imponderabilia". Padły chwilę przed jego śmiercią.
Stanisław Soyka mówił tak: "Jest taka kamedulska mądrość, żeby pamiętać o śmierci. Nie chcę powiedzieć, że ja myślę o śmierci cały czas, ale owszem, stosuję się do tej zasady od lat i jakiś ułamek sekundy dzień w dzień o śmierci jest. To jest ułamek sekundy. Nie wiem, czy będę przygotowany na, to kiedy już przyjdzie pora, ale wiem, że człowiek chce żyć".
Artysta odszedł 21 sierpnia 2025. Tego dnia miał wystąpić podczas "Top of the Top Sopot Festival". Po próbie w Operze Leśnej pojechał do hotelu i tam zmarł. Miał 66 lat. 8 września 2025 został pochowany na cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie