- czytamy we wpisie Mariusza Szczygła.
- napisał Szczygieł. - dodał.
Jak wspominał:
Przytoczył również słowa Małgorzaty Szejnert, która napisała: "Reportaże Ireny Morawskiej zaświadczają o tym, że ma ona słuch absolutny. Rzadko się zdarza, by reporter tak wyraźnie przenosił nas w świat opisywany. Reporter o słuchu absolutnym dzieli się nim z nami. Czytelnicy jego tekstów, przynajmniej przez jakiś czas, lepiej słyszą i widzą".
- napisał Mariusz Szczygieł.
Jak przypomniał, w 1999 roku Irena Morawska odeszła z "Gazety Wyborczej" i razem z mężem Jerzym Morawskim realizowała seriale dokumentalne dla telewizji, m.in. "Serce z węgla" i głośną "Balladę o lekkim zabarwieniu erotycznym". "Autentyczność tych dokumentów brała się na pewno z tego, że Irena nawiązywała rewelacyjny kontakt ze swoimi bohaterami" - podkreślił Szczygieł.
Irena Morawska urodziła się 14 czerwca 1954 roku w Ciechanowie. Ukończyła technikum gastronomiczne. Po studiach w Akademii Wychowania Fizycznego pracowała jako nauczycielka WF. Pracę dziennikarską rozpoczęła w latach 80. na łamach czasopisma "Nowa Wieś". Od roku 1990 do 1999 była związana z "Gazetą Wyborczą". Zajmowała się głównie tematyką społeczną.
Od 2000 roku wraz z mężem Jerzym Morawskim tworzyła filmy i seriale dokumentalne. Najpopularniejsze z nich to m.in. "Ballada o lekkim zabarwieniu erotycznym", "Czekając na sobotę", "Serce w węgla" i "Czas wojowników". Była autorką scenariusza do popularnej telenoweli dokumentalnej "Chłopaki do wzięcia". Pisała też reportaże prasowe - "Jak Emilię z Kalabrii od złej pani wykradłam" jej autorstwa uznawany jest za jeden z najważniejszych reportaży lat 90.
Za swoją pracę Morawska otrzymała wiele nagród i wyróżnień. Była m.in. laureatką nagrody "Rzeczpospolitej" im. Dariusza Fikusa, nagrody "Złoty nurt" oraz Dyplomu Honorowego na Festiwalu Mediów