"Dybuk" Grzegorzka jest niewiarygodnie kiepski
25 maja 2010Są dwie możliwości: albo „Dybuk” w łódzkim Jaraczu oznacza zdecydowany zwrot w teatrze Mariusza Grzegorzka, albo jest największą wpadką w dorobku wybitnego reżysera. Zdecydowanie wolę tę drugą opcję.
