Danuta Szaflarska była najdłużej czynną zawodowo aktorką. Swoją karierę zakończyła tuż po 100. urodzinach. Grała zarówno na deskach teatrów, jak też w filmach. Nie stroniła również od ról dubbingowych oraz w słuchowiskach radiowych.
Łączniczka i amantka polskiego kina
Aktorka zagrała w ponad 40 filmach i ponad 80 sztukach teatralnych. Ukończyła w 1939 Państwowy Instytut Sztuki Teatralnej w Warszawie i w tym samym roku – już po wybuchu II wojny światowej – debiutowała na scenie w Teatrze na Pohulance w Wilnie.
Dwa lata później Danuta Szaflarska wróciła do stolicy, gdzie grała w teatrach podziemnych, a także brała udział w powstaniu warszawskim jako łączniczka. Aktorka uważana była w latach 40. za amantkę polskiego kina.
Gdzie grała Danuta Szaflarska?
Po wojnie występowała przez rok w Teatrze Starym, a następnie w łódzkim Teatrze Kameralnym Domu Żołnierza. Debiutowała w pierwszym pełnometrażowym filmie powojennym, którym były "Zakazane piosenki". Filmy, w których grała to m.in.:
- "Dwie godziny"
- "Skarb"
- "Ludzie z pociągu"
- "To jest twój nowy syn"
- "Dolina Issy"
- "Faustyna"
- "Żółty szalik"
- "Ile waży koń trojański"
- "Pora umierać"
Ten ostatni uznawany jest za film, w którym Danuta Szaflarska została "odkryta na nowo". Aktorka gra w nim sędziwą Anielę, która mieszka samotnie ze swoją suczką, walcząc o prawo do swej własności, a także przede wszystkim do godności, której tak często odmawia się osobom starszym. Przekonujące wykonanie tej roli, mimo dramatycznej wymowy pełne ciepła i humoru, przyniosło jej nie tylko nagrody, ale także wzrost zainteresowania mediów jej osobą.
Inspirujący cytat Danuty Szaflarskiej
Danuta Szaflarska słynęła nie tylko ze znakomitego warsztatu aktorskiego i występów, ale też ogromnego poczucia humoru i trafnych refleksji na temat życia. W rozmowie "Życie jest cudem", która ukazała się w "Rzeczpospolitej" - 11 października 2002 pojawiła się jej wypowiedź dotycząca przemijania i starzenia się.
To właśnie tę myśl Danuty Szaflarskiej wybraliśmy na dzisiejszy cytat dnia. "Uważam na przykład, że nie ma sensu ukrywać na siłę wieku. Wszelkie próby odmładzania się podkreślają tylko, że się jest starym. Myślę, że trzeba się normalnie, spokojnie starzeć. Każdy wiek ma też swoje radości, nie tylko zmartwienia".
Te słowa aktorki zwłaszcza w dzisiejszych czasach, gdy często na pierwszym miejscu stawia się kult młodości, wiecznego piękna, które oferują m.in. kliniki medycyny estetycznej, wybrzmiewają z jeszcze większą siłą. Danuta Szaflarska w tych słowach wyraźnie zaznacza, że kolejne lata życia nie oznaczają tylko smutku, chorób, czy zamknięcia się na świat. Warto w każdym wiek cieszyć się z tych dobrych, pozytywnych chwil.
Zmarła 19 lutego 2017 w Warszawie, w wieku 102 lat. Danuta Szaflarska została pochowana w Alei Zasłużonych cmentarza Wojskowego na Powązkach (kwatera G-tuje, miejsce 30).